niedziela, 27 września 2015

PRZEDPREMIEROWO: Agnieszka Lingas-Łoniewska "Skazani na ból"


Tytuł: Skazani na ból
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawca: Novae Res
Data premiery: 24 Października 2015
Ilość stron: 320
Cena: 33,00 zł


Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka licznych powieści, których głównym motywem jest cudowna i potężna miłość. Jestem po lekturze minimum sześciu jej książek, dzięki czemu czuję się na siłach, by rzetelnym okiem spojrzeć na ostatnie dzieło, które nosi tytuł "Skazani na ból".

Historia ma miejsce we Wrocławiu, gdzie aktualnie mieszka autorka. Dzięki temu opisy miejsc, w których żyli bohaterowie odebrałam bardzo wiarygodnie. Jeżeli chodzi o postacie - Amelia i Aleks to młodzi ludzie, którzy wiedzą co to odrzucenie, a mimo to poznali smak prawdziwej miłości, a o tym pani Lingas-Łoniewska lubi pisać i wychodzi jej to dosyć fajnie. Osobiście postać Amelii, mimo że silna i niezłomnie dążąca do obranego celu, wydała mi się raczej naiwna. Z kolei osoba Aleksa wypadła niesamowicie. Agnieszka Lingas-Łoniewska jest mistrzynią w tworzeniu męskich osobowości.

Czytałam lepsze książki tej autorki, na pewno ze względu na fakt, iż szablon wydarzeń zaczął się w jej przypadku powielać dosyć wyraźnie. Rzutowało to negatywnie na mój ostateczny odbiór książki, mimo że sama historia jest piękna. Wcześniejsze powieści czytałam z zapartym tchem, lecz w tej wydawało mi się, jakbym była w stanie przewidzieć dalszy tor zdarzeń, jak i samo zakończenie. Punkt kulminacyjny, który pojawia się dość blisko zakończenia, bo przed samym epilogiem, nie był dla mnie zaskoczeniem, gdyż zaczęłam się go domyślać o wiele wcześniej.

Drodzy czytelnicy, powiem tak: jeżeli nie czytaliście poprzednich książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, to jak najbardziej nie będziecie zawiedzeni. Jest to piękna powieść, rozdzierająca serce i zmuszająca do poważniejszej refleksji. Jednak dla mnie, dosyć wiernej czytelniczki autorki, jest to jedna z jej gorszych książek. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo wiem, że stać ją na o wiele więcej niż pokazała w "Skazanych na ból".

Książkę zrecenzowałam dla:

1 komentarz:

  1. Jestem ciekawa tej książki mimo niezbyt pochlebnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...