czwartek, 10 września 2015

Cassandra Clare 'Miasto niebiańskiego ognia"


Tytuł: Miasto niebiańskiego ognia
Tom: 6
Seria: Dary anioła 
Autor: Cassandra Clare 
Wydawca: Wyd. MAG  
Data premiery: 24 Września 2014
Ilość stron: 702
Cena: 39 zł

Książki Cassandry Clare wciągają bez reszty, a wie to każdy, kto przeczytał wcześniejsze części serii Dary Anioła. Miasto niebiańskiego ognia to fantastyczne podsumowanie, ale o tym później. Muszę przetrawić trochę te wszystkie emocje.

Clary musi zmierzyć się z największym niebezpieczeństwem, czyli krótko mówiąc - jej bratem Sebastianem. Wytoczył on wojnę przeciwko Nefilim i nie spocznie, dopóki nie zniszczy każdej dobrej duszy na świecie. Posługując się Piekielnym Kielichem tworzy coraz więcej Mrocznych, którzy wkraczają do jego armii. Niesie destrukcje wszędzie tam, gdzie  się pojawi. 

Muszę przyznać, że tego się nie spodziewałam. Jestem tak wniebowzięta całokształtem tej książki, że nie jestem w stanie racjonalnie myśleć i skleić jakiegoś sensownego argumentu, żebyście przekonali się i kupili tę książkę. To była najdłuższa część z całej serii Darów Anioła i naprawdę sądziłam, że będzie to mozolna przeprawa. Ale ta ilość zwrotów akcji, tajemnic do odkrycia (oraz, co najważniejsze, Clary i Jace w końcu to zrobili! No nareszcie, bo myślałam, że Jace bierze przykład z Cichych braci.) oraz wielu, wielu innych ciekawych wątków, uczuć i emocji nie pozwoliła mi w spokoju odetchnąć. 

Bardzo podobał mi się koncept Edomu - wymiar piekła, w którym, jak możemy się domyślić, pomieszkiwały demony. To tam Sebastian miał swój upragniony tron i właśnie tam chciał bawić się w dom ze swoją siostrą, Clary, co niezbyt przypadło jej do gustu. Rzeczywiście czułam, że był to świat okropny i przesiąknięty złem. Same demony przyprawiały mnie o ciarki.

A co do uczuć, jak zawsze jest ich co nie miara. Nienawiść i miłość, czyli dwie główne emocje powieści Miasta niebiańskiego ognia. Cassandra Clare ma smykałkę do opisywania relacji między bohaterami. Nie są one płytkie, czy źle nakreślone. Są głębokie, jakie by nie były. Oczywiście miłość Clary do Jace i odwrotnie była głównym motorem ich działań. Musieli o siebie dbać i walczyć o wspólną przyszłość. 

Najbardziej ucieszyło mnie zakończenie, ponieważ otwiera ono furtkę dla dalszej historii Nocnych łowców. Jestem wdzięczna autorce, że wprowadziła postaci Emmy i Juliana, gdyż dzięki temu, mimo że to koniec, mam nadzieję na więcej powieści osadzonych w tym bajkowym świecie Aniołów. 



Książkę zrecenzowałam dla:

4 komentarze:

  1. Uważałam Clare za dobrą pisarkę powieści młodzieżowych, ale potem zabrałam się do lektury tej części. Według mnie była benadziejna! Strasznie dużo pieprzenia o niczym, za przeproszeniem, marudzenia co to Nocni łowcy (podobno zaradni, chętni do działania i walki) mają zrobić, choć przez ponad pół książki kompletnie nie pali się im do jakiejkolwiek inicjatywy. Za dużo postaci przeżyło, walka na koniec była całkiem okej, ale w zasadzie nic pozatym. Ach, no i prezentacja alternatywnych wizji przyszłości też mi się podobała, ale i tak po Clare już nie sięgnę. Tak to jest, jak autor leci na kasę i niepotrzebnie przedłuża coś, co zakończył w dobrym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Dary anioła <3 Szósty tom jeszcze przede mną, mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To moja ulubiona książka z tej serii. Normalnie boska. ^^ Dużo o Simonie, którego kocham. <3
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta autorka jakoś wybitnie nie podchodzi... Strasznie naiwne te jej książki. Ja rozumiem, że to literatura młodzieżowa, ale jakieś granice są...

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...