środa, 16 października 2013

Matthew Quick "Poradnik pozytywnego myślenia"


Tytuł: Poradnik pozytywnego myślenia
Autor:  Matthew Quick
Wydawca: Wyd. Otwarte
 Data premiery: 6 Marca 2013 r.
Ilość stron: 379
Okładka: miękka
Cena: 34,90 zł



Poradnik pozytywnego myślenia autorstwa Mathew Quick’a doczekał się ekranizacji, lecz nie sądzę, aby obejrzenie jej przed wcześniejszym przeczytaniem książki wpłynęło pozytywnie na mój zapał względem powieści. Przyznaję, początki były trudne. Ba! Wielokrotnie czułam się znudzona i przerywałam czytanie na rzecz ciekawszych rzeczy. Gdy jednak powróciłam do powieści po dłuższej przerwie i wielu przeczytanych rozdziałach, doznałam olśnienia. To nie miała być książka z wartką akcją, lecz historia człowieka, który po wielu tragicznych przejściach postanawia myśleć pozytywnie i dzięki temu doczekać się szczęśliwego zakończenia filmu, którym jest jego życie.
Pat Peoples to trzydziestoczterolatek, który po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego wprowadza się do swoich rodziców, gdzie rozpoczyna nowe życie. Pat pragnie ponad wszystko wrócić do swojej żony, Nikki, oraz wynagrodzić jej bycie złym mężem. Lecz aby odzyskać kobietę, którą kocha, musi spełnić kilka warunków: przyjmować leki, chodzić na spotkania z terapeutą, ćwiczyć godzinami oraz czytać literaturę. Z każdym z tych wytycznych Pat miał ogromne problemy, z którymi ostatecznie się uporał, zdeterminowany, by doczekać się szczęśliwego zakończenia. Coś idzie jednak nie tak, gdy poznaje, podobnie jak on, niezrównoważoną Tiffany, szwagierkę najlepszego przyjaciela.

Powieść Mathew Quick’a czytałam przez bardzo długi czas. Nieustanna monotonia była tego główną przyczyną. Z początku odebrałam to jako rażącą wadę, lecz, jak już wspomniałam, doszłam do wniosku, że taka właśnie musi być ta historia, bowiem opowieść o człowieku zmagającym się z chorobą psychiczną nie powinna być pełna zwrotów akcji. Quick raczy nas ogromną dawką futbolu, co dla mnie - kobiety, było mało interesujące. Z drugiej strony miłość do ów sportu odziedziczona po ojcu nadaje postaci charakteru. Narracja została poprowadzona z nieco naiwnego, dziecinnego punktu widzenia głównego bohatera.  Oglądając ekranizację(niezbyt dobrze wykonaną, tak na marginesie) jesteśmy pozbawieni możliwości zerknięcia w głąb jego umysłu, dlatego gdy zaczęłam czytać, wszystko nabierało sens. Kontynuując kwestię filmu, zauważyłam, że reżyser skupił się na wątku miłosnym, gdy w powieści główny nacisk został położony na chorobie psychicznej Pat’a oraz na tym, jak radzi sobie po powrocie z „niedobrego miejsca”, gdzie spędził wiele miesięcy. Po raz kolejny książka okazuje się głębsza i bardziej wyrazista aniżeli jej ekranizacja.

Quick naprawdę napisał poradnik. Dziecinna wiara Pat’a w szczęśliwe zakończenie oraz ogólnie optymistyczne podejście do życia sprawia, że sama zaczynam podchodzić do życia z nieco innym, bardziej pozytywnym nastawieniem. Jest to, w rzeczy samej, ogromna zaleta powieści. Głównego bohatera nie da się nie lubić. Możemy nie do końca rozumieć kierujące nim przesłanki, lecz jest przyjemną postacią i od razu zaskarbia sobie naszą sympatię.

Gwoli zakończenia gorąco polecam powieść Mathew Quick’a. Przekonanie się do niej zajęło mi trochę czasu. Tę książkę trzeba po prostu zrozumieć, tak samo jak jej bohaterów, którzy, oczywiście, nie są zbyt zrównoważeni.


Książkę zrecenzowałam dla: 

16 komentarzy:

  1. Ja przeczytałam połowe - obejrzałam film (wejściówkę do kina miałam ;)) - i dokończyłam czytać. Bardzo podobała mi się zarówno książka jak i film;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam tylko film i miło go wspominam, lecz na książkę nie mam zbytniej ochoty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki raczej nie przeczytam, ale mam ochotę na ekranizacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film i jestem mile zaskoczona, ponieważ bałam się, że przez otoczkę jaka została stworzona wokół jego, okaże się niestety wielkim niewypałem- jak to zawsze bywa. Ku mojemu zdziwieniu okazało się zupełnie inaczej. Mam zamiar sięgnąć po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tej książki, bo obejrzałam już kiedyś film i był nawet fajny. Chciałabym poznać również pierwowzór :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam film, książki nie zamierza. Sama ekranizacja, która z początku wydała mi się bardzo interesująca, już po samym zakończeniu znudziła. Film zrozumiałam aż za dobrze, jednak nie była to historia, która wzbudza refleksję widza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie czekam na swój egzemplarz "Niezbędnika obserwatorów gwiazd", czyli najnowszej powieści Quicka. Po tej lekturze pewnie zechcę cofnąć się i sięgnąć po "Poradnik pozytywnego myślenia", o którym słyszałam wiele sprzecznych opinii, zatem muszę dowiedzieć się, jakie wrażenie wywrze na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam film, a kilka dni później dowiedziałam się o książce. Film baaardzo mi się spodobał, chciałabym przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może być ciekawie, chętnie przeczytam, jak tylko wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po tej recenzji tym bardziej się cieszę, że książka czeka na półce w kolejce...
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  11. idziałam ekranizację ale i na książkę mam ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie mam inne plany, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też należę do grona osób, które widziały tylko ekranizacje ;-) Ale i książkę chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chcę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że warto, bo bardzo chciałabym mieć i tę książkę i "Niezbędnik" :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...