czwartek, 19 września 2013

Tahereh Mafi "Dotyk Julii"




Tytuł: Dotyk Julii
Tom: 1
Autor:  Tahereh Mafi
Wydawca: Wyd.Otwarte 
Data premiery: 11 Lipca 2012 r.
Ilość stron: 336
Okładka: miękka
Cena:  34,90 zł


O Dotyku Julii autorstwa Tahereh Mafi czytałam już od ponad roku na przeróżnych stronach, portalach oraz blogach, zanim zdobyłam własny egzemplarz do przeczytania. Niedawno miała premierę druga część trylogii, czyli Sekret Julii, i poczułam jeszcze większą potrzebę zapoznania się z książką, skoro zainteresowanie twórczością Mafi jest tak duże, a i pozytywnych recenzji przeczytałam już niemało. Niemniej jednak, nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek była równie zażenowana po skończeniu książki z gatunku młodzieżowej dystopii, a wiadomo przecież, że ten rodzaj literatury to od pewnego czasu permanentne odgrzewanie tego samego, niesmacznego gniota.

Julia została zamknięta w zakładzie dla psychicznie chorych, ponieważ jej rodzice nie chcieli mieć z nią do czynienia, a i reszta społeczeństwa uważała ją za nie do końca zdrową. Głównym powodem jest dziwna anomalia - Julia bowiem zabija dotykiem. Po 264 dniach samotności, w jej ‘celi’ pojawia się młody chłopak, Adam. Dziewczyna szybko zdaje sobie sprawę, że skądś go zna, lecz nie wspomina o tym słowem. Gdy zdrada Adama wychodzi na jaw, a Julia trafia do bezwzględnego Wernera, dziewczyna jest bliska utraty zdrowych zmysłów. Nie wie, komu może ufać, a kto tak naprawdę jest jej wrogiem.

Julia to bohaterka młodzieżówek, jakich niemało. Naiwna, głupia, momentami niesamowicie wrażliwa oraz irytująca. Co prawda poruszyła mnie jej potrzeba bliskości, dotyku. Dzięki temu było mi jej żal, a co za tym idzie zdarzało mi się kibicować jej w niektórych ważniejszych momentach. Natomiast rysujący się już po kilku rozdziałach trójkąt miłosny był tak denny i banalny, że opuszczała mnie chęć dalszego czytania. Jednak jest w tej książce coś oryginalnego, co mimo tandetnej bohaterce, wielkiej miłości do niedawno poznanego chłopaka, zmuszało do czytania. I chyba tylko i wyłącznie dzięki tej ciekawości skończyłam powieść Tahereh Mafi. A może była to nieco szalona postać Warnera, który był jedynym, fajnie nakreślonym bohaterem...

W sumie jedynym, co odróżnia książkę od reszty jej podobnych, i co głównie zainteresowało mnie na początku czytania (podkreślam: na początku) był nietuzinkowy styl zapisu przeżyć bohaterki. Pełen metaforycznych porównań opis zaciekawiał, choć przyznam, że później zaczął już irytować. Z czasem styl zaczął się zmieniać, nie było w nim tak wielu niedopowiedzeń, lecz zwykłe, mniej ogólnikowe opisy wydarzeń, z czego mogłam więcej wywnioskować

Futurystyczne tło powieści jest jak najbardziej nieoryginalne. Wyniszczony ekosystem, brak żywności, dyktatura, główna postać, która z rzekomo psychicznie chorej staje się mózgiem operacji i ratuje świat. Oprócz bohaterów posiadających siły nadnaturalne - niczym z X-mena, nie było w tej powieści nic, co odróżniałoby ją od reszty podobnych gatunkowo. Może tutaj od razu zaznaczę, iż nastoletnia miłość, która przetrwała między bohaterami niemal od podstawówki bardzo mnie śmieszyła. Nawet zdradzę, że gdy Adam wyznał swe uczucia w drastycznie niespodziewanym momencie, prawie zakrztusiłam się własnym śmiechem. Nie rozumiem, dlaczego pisarze tak bardzo pragną na starcie przykleić swym książkom plakietkę „banał”. Oczywiście po kontynuację tj. Sekret Julii sięgnę, gdyż zabezpieczyłam się na wszelki wypadek przed lekturą pierwszej części. Dodatkowo lubię czytać serie w całości, nawet jeżeli nie przypadną mi one specjalnie do gustu.

Podsumowując uważam, że Dotyk Julii to dobre czytadło dla niewymagających czytelniczek i nad wyraz wrażliwych czytelników. Inaczej nie da się tego przełknąć.


Książkę zrecenzowałam dla:




Dotyk Julii | Sekret Julii |


16 komentarzy:

  1. Recenzje pozytywne tej książki przeplatają się z negatywnymi, i co tu o niej myśleć? Chyba sam sprawdzę, bo intrygują mnie te powykreślane zdania, ale coraz bardziej nastawiam się, że to jednak właśnie takie o sobie czytadło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał. To chyba pierwsza negatywna opinia na temat tej książki... Ale zazwyczaj mamy podobne zdanie, więc chyba wstrzymam się przed czytaniem tej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż... Kiedyś chciałam kupić, przeczytałam negatywną opinię i się rozmyśliłam. Jest za to w bibliotece. Przekonam się, jaka jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie uważam się ani za nad wrażliwą, ani za niewymagającą czytelniczkę, a jakoś książka mi się podobała. Też wydaje mi się to śmieszne, że z dziewczyny uznanej za psychopatkę stała się mózgiem operacji, ale sama historia jest niezła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co myśleć o tej książce, gdyż bywają recenzje bardzo chwalące i naprawdę odradzające. Zdaje się, że pozostaje mi jedynie samemu się przekonać i zrecenzować u siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę część jak i "Sekret Julii" i przyznam, że druga część jest o wiele lepsza. Nie przepadam za główną bohaterką, choć w "Sekrecie..." jest bardziej do przełknięcia. Ogólnie serię bardzo lubię, za pomysł i, mimo mieszanych uczuć co do głównej bohaterki, oceniam jak najbardziej pozytywnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam sporo recenzji o tej książce, ale żadna mnie nie przekonała. Chyba nie dla mnie, chociaż kto wie może kiedyś...

    ogryzkoweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, nie zgadzam się z Twoją opinią, bo to jedna z moich ulubionych książek ♥
    Oczywiście to rozumiem, nie każdemu musi się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi książka się podobała. Może i nie jest to pozycja wybitna, ale każdemu z nas, od czasu do czasu, potrzebne jest czytadło przy którym się zrelaksuje. W takiej roli "Dotyk Julii" sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh! Zgadzam się z Tobą!! Nareszcie jakaś opinia podobna do mojej, a nie pieśni pochwalne, których nie rozumiem :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skutecznie odstraszyłaś mnie od tej pozycji.
    W sumie nie było to trudne, bo tego typu lektury już mi się przejadły.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyjęłaś mi to zdanie z ust! Podpisuję się pod Twoją opinią rękoma i nogami.

    OdpowiedzUsuń
  14. praktycznie każda recenzja tej książki jaką czytam coraz bardziej mnie do niej zniechęca...przewidywalna i banalna ciągle się powtarza i choć lubię młodzieżówki i fantastykę to podziękuję. Ni mniej ni więcej świetna recenzja. Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż, mi się podobała, ale czytałam ją dawno, także nie miałam porównania do innych książek. Teraz pewnie wyłapałabym trochę schematów. Niemniej lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi tam książka bardzo się podobała :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...