środa, 28 sierpnia 2013

Marissa Meyer "Saga księżycowa. Scarlet"


Tytuł: Saga księżycowa. Scarlet
Seria: Saga księżycowa
Tom: 2
Autor: Marissa Meyer
Wydawca: Wyd. Egmont
 Data premiery: 8 Maja 2013 r.
Ilość stron: 496
Cena: 34,90 zł




Marrisa Meyer powaliła mnie na kolana swoim debiutem literackim, którym jest nic innego jak Saga księżycowa. Cinder. Na kontynuację czekałam z zapartym tchem, dosłownie. Pomysłowy i oryginalny koncept fantastycznego, futurystycznego świata porwał mnie doszczętnie. Rzadko kiedy zdarzyło mi się przeczytać równie dobry debiut. Saga księżycowa. Scarlet dotrzymała kroku swej poprzedniczce. Jestem skłonna oznajmić, że ta część spodobała mi się bardziej niż wcześniejsza.

Podczas gdy Cinder próbuje wydostać się z więzienia, babcia niejakiej Scarlet znika. Większość mieszkańców wioski uważa kobietę za dziwaczkę, co prowadzi do szybkiego umorzenia śledztwa. Dziewczyna jest przekonana, ze kobieta nie uciekła, ani nie popełniła samobójstwa. Ktoś musiał mieć z tym do czynienia i to ona dowie się, kto. Poznaje Wilka, młodego chłopaka, przez którego i ona wpada w poważne tarapaty. Niewyjaśnione ataki przerażających bestii nie poprawiają sytuacji, w której znajduje się Scarlet. To Levana postanawia pokazać na co stać jej lud i do czego jest zdolna, jeżeli nie dostanie tego, czego pragnie.

Scarlet okazała się niesamowicie barwną i ciekawą postacią. Niekiedy jej upór i oznaki naiwności bardzo mnie irytowały, lecz w ostatecznym rozrachunku, jeżeli mam porównać ją do głównej bohaterki pierwszego tomu, dziewczyna bije ją na głowę. To samo mogę powiedzieć o równie skomplikowanym związku między kochankami. Scarlet jest szalenie wciągającą bohaterką, dzięki czemu nie mogłam się nudzić. Dodatkowo Marrisa Meyer stworzyła nową postać – kapitan Thorne – prześmieszny wojskowy, osadzony w więzieniu za skradzenie statku kosmicznego. Jego i Cinder ścieży prędko się krzyżują i staje się on częścią jej misji.

Powiązanie historii Scarlet i Cinder było fantastycznym zabiegiem. Sądziłam, że będą to dwie oddzielne historie, a autorka przygotowała tak miłe zaskoczenie. Szczerze przeczuwałam, że drugi tom Sagi księżycowej nie dorówna pierwszej części, a okazało się, że jest to powieść lepsza pod każdym względem. Po pierwsze nie jest to książka traktująca o losach jednej bohaterki, bowiem Meyer wprowadziła kilka perspektyw i ukazywała nam perypetie między innymi Scarlet, Cinder oraz Kaia – młodego księcia, który niebawem stanie na ślubnym kobiercu… Po drugie powieść jest obszerniejsza, a nowe postacie dodają jej o wiele więcej barwności.

Saga księżycowa. Scarlet to kolejny tom, który przeczytałam w mgnieniu oka i z łomoczącym sercem. Polecam ją równie gorąco, jak Cinder oraz oświadczam, że Marrisa Meyer to odkrycie gatunku Young adult.


Książkę zrecenzowałam dla:



Saga księżycowa:

Cinder | Scarlet

15 komentarzy:

  1. Wiele osób pisze, że ta seria jest świetna, więc chyba muszę wreszcie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym przeczytać pierwszą część :) Słyszałam, że ta seria jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuję się pod tą recenzją każdą moją kończyną :)
    Zgadzam się, że ten tom jest lepszy, że bohaterka jest ciekawsza, a wątek miłosny o wiele barwniejszy. Zresztą czytając Twoją opinię czułam się jakbym czytała swoją własną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam „Cinder”, ale książka nie zachwyciła mnie w takim stopniu, jednakże nadal jestem ciekawa co wydarzy się dalej, więc prawdopodobnie niedługo zakupię „Scarlet” i mam nadzieję, że tak jak Ty odczuję iż kontynuacja jest lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale na pewno to zrobię;) Ta seria bardzo nie intryguje...;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam pierwszą część to i pewnie za tą się niedługo wezmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam "Sagę księżycową". "Scarlet" zaskoczyła mnie pozytywnie w wielu momentach i do dziś z chęcią sięgam po nią, aby przypomnieć sobie najfajniejsze zdarzenia :D Marissa Meyer skradła moje serce całą serią ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Od jakiegoś czasu mam ochotę na tę serię

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka stoi od premiery na mojej półce, a ja nie mam niestety czasu się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie jestem w trakcie czytania, więc recenzje czytałam dość pobieżnie, ale nie mogę się nie zgodzić, że "Scarlet" jest lepsza od "Cinder". Aż się boję pomyśleć co to będzie z kolejnymi tomami :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie pierwsza część bardzo nie przypadła do gustu, dlatego też nie zamierzałam sięgnąć po drugą część. Moim zdaniem za dużo szumu wokół tak naprawdę zwykłej książki, która mnie nie powaliła, a nawet nie spodobała mi się. Może kiedyś powrócę do niej i zmienię zdanie? Jak narazie nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak dużo recenzentów pisze, że te książki są świetne, a mnie jakoś do nich nie ciągnie... Coś czuję, że później będę tego żałować :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...