niedziela, 18 sierpnia 2013

Agnieszka Lingas-Łoniewska "W szpilkach od Manolo"



Tytuł: W szpilkach od Manolo 
Autor:  Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawca: wyd. Novae Res 
Data premiery: 31 Maja 2013 r.
Ilość stron: 237
Cena: 29,90 zł




Agnieszka Lingas-Łoniewska to jedna z niewielu polskich pisarzy, których powieści czytam z nieprzerwanym zainteresowaniem i powracam do ich twórczości bez wahania. Do tej pory przeczytałam większość książek z jej dorobku i każda różni się od siebie pod niemal każdym względem. Niemniej, jest jedno, co łączy wszystkie powieści tejże autorki. Miłość. Bez względu na to, jaki gatunek wybrała sobie autorka, na pewno nie zabraknie w nim tegoż uczucia, które zawsze jest silne i inspirujące. Autorka lubi łączyć gatunki, co bardzo polubiłam i dzięki czemu zawsze znajdę coś dla siebie. „W szpilkach od Manolo” to nowe wydanie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Jest to bowiem książka rozrywkowa – komedia, trochę kryminału i od groma miłości.
Lilianna to trzydziestoparoletnia singielka, której ów status wcale nie przeszkadza. Jest wolną kobietą, cieszącą się z obecnego stanu. Kocha swoją małą kociarnię, szybkie samochody, książki i, oczywiście, szpilki. Niemniej jednak prędkość jej życia zaczyna ją przytłaczać. Pragnie czegoś spokojniejszego. A wtedy… poznaje Michała Maliszewskiego. Grzesznie wyglądającego „idiotę”, który bezczelnie zajął jej miejsce parkingowe. Cóż za komiczny początek wielkiej miłości!

Nie mogę skłamać – w „ W szpilkach od Manolo” spodobało mi się dosłownie wszystko. Bohaterowie to szeroka paleta naprawdę fascynujących, zwariowanych postaci, które są wyraziste i bardzo przyjemne w odbiorze. Lingas-Łoniewska postarała się o kompatybilną do osobowości Lilianny narrację. Idealnie oddała jej charakter, wczuła się w tę postać i pozwoliła mi bardzo dobrze ją poznać. Cieszę się, że kryminału nie było zbyt dużo, raptem niewielki wątek, choć to na nim opierała się większość fabuły. Dobrze, że autorka skupiła się bardziej na napisaniu komedii niźli kryminału. W przeciwieństwie do reszty napisanych przez pisarkę powieści, tutaj romans jest oczywiście obecny, namiętny i silny, lecz nie przeznaczono mu tak dużo miejsca, jak w pozostałych książkach z dorobku autorki. Bardzo fajne odświeżenie stylu. Dzięki temu i nie tylko temu, lekturę pochłania się w zastraszającym tempie.

Na koniec tej krótkiej recenzji dodam, że Agnieszka Lingas-Łoniewska potrafi kreować męskie postacie, które podbijają serca głównych bohaterek oraz, oczywiście, moje. Czegóż więcej potrzeba? 

Polecam świeże i jakże udane wydanie jednej z czołówki moich ulubionych ojczystych autorów.


Książkę zrecenzowałam dla:

14 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze przyjemności z autorką, ale widzę, że czas to zmienic

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham i wielbię ziemię jaką stąpa Lilka z Michałkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze, a po recenzji widać, że popełniłam ogromny błąd.
    Świetna recenzja.

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wielką ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Zresztą, jak dotąd wszystkie powieści tej autorki zaskarbiły sobie moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i całkiem mi się podobała. Lekka i przyjemna lektura, bardzo szybko się ją czyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko się tak zdarza, że w książce podoba się dosłownie wszystko... Może w końcu się do niej przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazwyczaj do takich książek podchodzę ze sceptycyzmem, ale ta zapowiada się bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chcę tę książkę przeczytać, teraz to już szczególnie, bo Twoja recenzja mocno zachęca. I zgadzam się, że pani Łoniewska jest jedną z najlepszych polskich autorek. Jak dla mnie sto razy lepszą od Katarzyny Miszczuk lub Grocholi. Po prostu the best :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I tu wielki dylemat, bo właśnie przed chwilą czytałam niezbyt pochlebną opinię tej książki, a tu takie zaskoczenie. Co ja teraz biedna mam począć :)?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki... Może kiedyś się przełamię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzja, z chęcią przeczytam tę książkę w najbliższym czasie. Zapraszam oczywiście do mnie C;

    OdpowiedzUsuń
  13. Również widziałam, że zdania na temat tejże książki są podzielone. Musze się poważnie zastanowić nad tą pozycją.
    Serdecznie pozdrawiam :*
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta pozycja różni się stylem od pozostałych książek autorki. Czytając miałam wrażenie, że napisał ją ktoś inny. Nie zmienia to faktu, że była świetna - zabawna, odprężająca, a przy tym nie tandetna. Warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...