piątek, 31 maja 2013

Jessica Khoury "Geneza"



Tytuł: Geneza
Autor:  Jessica Khoury
Wydawca: Wyd. Wilga 
Data premiery: 7 Grudnia 2012 r.
Ilość stron: 512 
Okładka: miękka
Cena: 34,99 zł

Ponoć Geneza autorstwa Jessici Khoury została okrzyknięta bestsellerem jeszcze przed swoją premierą. Zastanawiam się w takim razie, co ja tutaj robię, jeżeli geniusz tej powieści do mnie nie przemówił. Oczywiście książka ma swoje dobre strony, dzięki którym przebrnęłam przez nią. Nie mogę jednak zaprzeczyć temu, że nudziłam się niemiłosiernie. Gdy w końcu zaczęło dziać się coś wartego uwagi, autorka bezbłędnie ostudzała moje zapędy, podając na tacy idealny przepis na ululanie mnie do snu.
Pia jest doskonała. Jest przecież nieśmiertelna. Ma ponadprzeciętną inteligencję, skórę której nie zrani żaden przedmiot, a jedyne czego boi się ta perfekcyjna nastolatka to atak anakondy. Dziewczyna żyje w Amazonii, w osadzie Little Cam. To owoc wieloletnich eksperymentów - narodziła się niezniszczalna, nigdy nie umrze. Wraz z naukowcami pewnego dnia stworzy kolejnych nieśmiertelnych. Nową rasę, która będzie przyszłością ludzkości.
Pia wierzy, że tego pragnie, dopóki nie znajduje sposobu na opuszczenie osady, w której była wychowana od narodzin. Skutkiem wyprawy do puszczy jest spotkanie z Eio, chłopakiem, który odmieni jej życie. Otóż dziewczyna ma coraz większe wątpliwości odnośnie swojej przyszłości i tego, czy chce zostać naukowcem, być nieśmiertelną. Czy chce poświęcić życia innych, by osiągnąć swój cel.

Jessica Khoury z pewnością zapunktowała sobie naukowym aspektem książki, na którym tak naprawdę opiera się fabuła. Nie wiem, czy autorka posiada takowe wykształcenie, czy po prostu jest bardzo pilną i staranną pisarką, zbierając ten rodzaj informacji na rzecz powieści. W obu przypadkach uważam, że jest to godne podziwu. Kolejną zaletą jest niewątpliwie oryginalne ujęcie nieśmiertelności, które Pia zawdzięcza… roślinie. Zostało to dosyć klarownie i przekonująco wytłumaczone, zatem nie mam nic do zarzucenia. Spodobała mi się mentalna potyczka bohaterki między tym, co jest moralne, a co nie. Wewnętrzna walka Pii była przekonująca, co nadało jej cień autentyczności.

Mówiąc o wadach, nie omieszkam wysunąć na przód naprawdę długiego i nudnego rozwinięcia. Zanim cokolwiek ciekawego zaczęło się dziać, ze zrezygnowaniem odłożyłam powieść naprawdę wiele razy. Dopiero gdy pojawił się wspomniany w opisie Eio, zaczęłam interesować się fabułą. Niestety zawiodłam się okrutnie. Chłopak okazał się uroczy, lecz przedstawiono go co najmniej niczym swego rodzaju boga – a raczej Pia odebrała go w ten sposób, ponieważ była to narracja z jej perspektywy. Kolejną kwestią jest samo przedstawienie głównej bohaterki, która w moim mniemaniu była naprawdę płytką postacią. Emocje w żadnym stopniu nie przekonały mnie, a jej ciągłe wątpliwości na temat tego, czy odejść, czy zostać, były dla mnie niczym płachta na byka.

Jeżeli mam podsumować tę opinię, będzie ono dosyć krótkie. Jessica Khoury stworzyła coś oryginalnego, bazując na oklepanych filarach większości literatury młodzieżowej. Sami musicie podjąć decyzję, czy ta książka jest dla Was.


Książkę zrecenzowałam dla:


8 komentarzy:

  1. Szkoda, że taka niska ocena... Byłam pewna, że książka będzie lepsza, ale na razie mój zapał się ostudził..

    Zapraszam do siebie: in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba pomyliłaś się co do daty premiery, taki jeden mały błędzik :) Książka interesująca, chętnie sięgnę :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są książki dobre i złe, ale także ludzie, którzy mają różne gusta :) Z chęcią bym przeczytała,a by wyrobić sobie własną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mnie geniusz tej książki również nie trafił. owszem, "Geneza" to pozycja interesują i oryginalna - bynajmniej nie żałuję, że ją kupiłam -, niemniej jednak spodziewałam się czegoś więcej po tylu świetnych recenzjach. po prostu nie porwała mnie jakoś szczególnie, nie odmieniła mojego życia, a z bohaterami się nie zżyłam jak to mam w zwyczaju.

    pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tą pozycję polecała mi jedna z pracownic Matrasa. W końcu jej nie kupiłam, ale może się skuszę :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobra recenzja. Ale to nie mój typ i chyba po nią nie siegne :) Pozdrawiam !
    + zapraszam na http://arenaksiazek.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...