sobota, 18 maja 2013

High Five! Ulubione książkowe pary



HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp... 

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.

Do akcji możecie zgłaszać się TUTAJ.

Moje pierwsze spotkanie z akcjami tego typu. Nie chcę, żeby na blogu było pusto, więc pomyślałam, że będzie to dobry pomysł, aby wypełnić wolną przestrzeń. Poniżej zobaczycie pięć moich ulubionych par książkowych.


1. Rose & Dimitr: "Akademia Wampirów" Richelle Mead


„- Uważasz, że jestem ładna?
Patrzył na mnie z powagą. - Jesteś piękna. 
- Piękna? 
- Tak bardzo, że czasem mnie to boli."

Dlaczego uwielbiam tę parę? Za ich różnorodność. Rose jest narwana, spontaniczna, a Dimitr z kolei jest człowiekiem opanowanym. Ich więź, w przeciwieństwie do reszty książek tego typu, jest dojrzała.







2. Vanessa & Miles: "Niewinna" Taylor Stevens


"W tej chwili wydawało im się, że mową nigdy nie zdołają oddać tego, co wyrażali dotykiem."

Nie chcę spoilerować, lecz przez całą przygodę z "Informacjonistką" oraz "Niewinną" marzyłam, aby ta para w końcu powiedziała sobie kilka szczerych słów na temat swoich uczuć. I cóż tak też się stało, a ja jestem oczarowana. Ich związek jest brawurowy, niebezpieczny z toną bagażu przeszłości. 


3. Lena & Alex: "Delirium" Lauren Oliver


„Niewyobrażalne, nie do pojęcia: spędzić życie bez niego. [...] On jest moim światem i mój świat jest nim i bez niego nie ma świata. 
- Nie zrobię tego. Nie przejdę tego. Nie mogę. Chcę być z tobą. M u s z ę być z tobą.”

Cóż mogę na ten temat powiedzieć... Lena to jedna z niewielu bohaterek powieści młodzieżowych, którą polubiłam, a Alex to po prostu Alex. Świetne połączenie w przeciwieństwie do Juliana, który non stop działał mi na nerwy.




4. Ellie & Lee: "Jutro" John Marsden


„Lepiej kochać i stracić, niż nie kochać nigdy". Jeśli spróbujesz i nie wyjdziesz, co masz do stracenia? Ale jeśli on straci zainteresowanie i nigdy niczego między wami nie będzie, przez resztę życia będziesz się zastanawiała, co cię ominęło.”

Ich lubię chyba najbardziej. Z początku wielkie zauroczenie, później miłość zniszczona przez wojnę, obojętność, która przemieniała się momentami w obrzydzenie. To co było między nimi uważam za bardzo naturalne oraz logiczne.

5. June & Day: "Rebeliant" Marie Lu


„Obiecuję ci - twoje życie odtąd należy do mnie.”

June i Day to piętnastolatkowie wychowani w bezwzględnym świecie. Ich wiek nie był strzałem w dziesiątkę, o czym przekonałam się dopiero w drugim tomie. Niemniej jednak jest to para sprzeczności, która bardzo mnie kręci. Może to przez tego cholernie urokliwego Day'a, do którego wzdychałam przy obu częściach?








_______________________________________

Co sądzicie na temat tych par? Jakie są Wasze ulubione pary książkowe?

9 komentarzy:

  1. Moje ulubione książkowe pary znajdziesz w tym linku:
    http://blask-ksiazek.blogspot.com/2013/05/akcja-magiczna-siodemka-najlepsze.html

    Odnośnie twoich... znam wszystkie, ale przeważnie wolę inne kombinacje, co widać u mnie : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadazam się ze wszystkimi poza numerem dwa, ale to dlatego, że nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek, niemniej jednak planuję i mam nadzieję, że nie długo będę miała okazję je przeczytać! :) 1, 3 i 5 są po prostu rewelacyjnymi parami. Co prawna nie którzy czytali tylko pierwszą książką, ale mam na półce już dwie kolejne i wiem, że musze zarezerwować wolne dni, tak aby całkowicie móc poświęcić się lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej z tych par oprócz Elle i Lee, chociaż wolałabym, żeby Elle była z Homerem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rose & Dimitr, zgadzam się! Lenę & Alexa też lubię, a co do Juliana, nie wypowiem się, bo drugiej części nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją ulubioną parą są zdecydowanie Pająk i Jem z "Numerów". Jeśli nie czytałaś tej książki, to zdecydowanie powinnaś. W trylogii niczego nie brakuje, a pierwsza część to taka dawka emocji, że nie można się po niej pozbierać przez długie tygodnie. Dlaczego właśnie oni? Ze względu na sposób, w który zostali powiązani. A jeśli miałabym wymienić kolejną parę, byliby to Adam i Sara z drugiej części serii. Ich miłość była fascynująca, bo nie rozpoczęła się uczuciem, tylko strachem.

    OdpowiedzUsuń
  6. O widzę, że wybrałaś Ellie i Lee. Jak tylko myślę o ich związku to aż zaczynam się śmiać. Przez wszystkie części Jutra na zmianę byli razem, nie byli, kochali się, nienawidzili się. Wyszło to w gruncie rzeczy dość komicznie ale muszę przyznać, że ich romans naprawdę mnie irytował bo ileż można XD A W Kronikach Ellie znowu :x

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek, aczkolwiek większość mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba najbardziej pasowała mi Ellie do Lee :) Oni się tak od siebie różnią, a jednocześnie są zdolni do takich samych czynów, potrafią ostatecznie rozwiązać swoje problemy, a także są naprawdę odważni. Chyba dołączę do tej akcji :D

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...