wtorek, 30 kwietnia 2013

Taylor Stevens "Niewinna"



Tytuł: Niewinna 
Tom: 2
Autor: Taylor Stevens
Wydawca: Dom Wydawniczy Rebis 
Data premiery: 2 Kwietnia 2013 r. 
 Ilość stron: 320
Okładka: miękka  
Cena: 34,90 zł


Taylor Stevens wychowała się w sekcie Dzieci Boga. Książka, której recenzję macie właśnie przed sobą, traktuje głównie o tym obszernym aspekcie z życia autorki. Sprawiło to, że powieść jest o wiele bardziej intymna, o wiele bardziej szokująca. Nie wspomniałam o tym w recenzji Informacjonistki, lecz jak zapewne się nie domyślacie edukacja Stevens zatrzymała się na etapie czterech, pięciu klas; nauczyła się czytać, tylko dzięki obowiązującemu zaznajomieniu się ze spisanymi Naukami Proroka. W momencie odejścia od sekty, kobieta postanowiła spisać swoje doświadczenia, lecz nie zrobiła tego od razu. Najpierw czytała wszystko, co wpadło w jej ręce (pomijając twórczość Kinga, ponieważ była dla niej zbyt makabryczna), kupiła poradniki, które opisują jak napisać dobrą powieść. I wiecie co? Jestem wstrząśnięta. Wielu wykształconych pisarzy nie może poszczycić się talentem pokroju Taylor Stevens.
Kolejne przygody Vanessy Michael Munroe to ogromna dawka wrażeń. Ta silna, napiętnowana przez przeszłość kobieta dostaje kolejne zadanie do wykonania – kolejne niesamowicie niebezpieczne zadanie. Tym razem wyświadcza przysługę przyjacielowi, który urodził się i wychował w sekcie, a teraz pragnie wyciągnąć z niej córkę swojej przyjaciółki, Hannę.
Miles Bradford przybywa jako pomoc dla Munroe. Mimo że kobieta uwielbia wykonywać swoje zlecenia samotnie, przyjaźń z mężczyzną nie pozwala jej na odrzucenie dodatkowej pary oczu. Vanessa wie, że będzie musiała przeniknąć do sekty, a Bradforda pomoże jej w ten sposób odbić dziewczynkę. Nie zdaje sobie jednak sprawy z przebiegłości Wybranych.

"Przyszło ci do głowy, ze zabijanie nie zawsze jest złe?"

Niewinna to wymagająca pełnego skupienia książka. Nie jest to jakieś lekkie czytadełko, które zabieramy ze sobą na dwudziestominutową podróż w metrze. Trzeba skupić się na każdym czytanym słowie, nie ominąć ani jednego zdania. Osobiście uważam, ze byłoby to karygodne, gdyż powieść tej utalentowanej pisarki to ogromny rarytas na rynku literackim. 
Stevens ma tendencję do torturowania – czytelnika, rzecz jasna. Niesamowite i niespodziewane zwroty akcji piętrzą się na każdej stronie, przyprawiając o szybsze bicie serca. Starcia, bójki pełne brutalności były opisane w sposób bardzo soczysty i konkretny, co nie było dla mnie zaskoczeniem, biorąc pod uwagę moje dawne doświadczenie z rewelacyjną twórczością autorki.

"Może niektórzy zasługują na śmierć. Może usuwając ich z tego świata, przerywasz łańcuch bólu i cierpienia?"
Na uwagę zasługuje również oprawa graficzna, która tak jak to było w przypadku Informacjonistki, jest strzałem w dziesiątkę, oraz bardzo estetyczny wydruk powieści. Wydawnictwo stworzyło fascynujące, zapadające w pamięć okładki, które w dostatecznym stopniu ukazują zainteresowanym to, czego mogą spodziewać się po pozycji.
Niewinna to idealny sposób na pociągnięcie serii w interesującym, a co najważniejsze: trafnym kierunku. Taylor Stevens zasłużyła sobie na gromki aplauz oraz wierność swych czytelników. Wstrzymuję oddech i czekam na kolejny tom serii o nieustraszonej Vanessie Munroe.

Książkę zrecenzowałam dla:
oraz

Informacjonistka | Niewinna | The doll


Zainteresowanych odsyłam na stronę - LINK. Znajduje się na niej ciekawy artykuł o Taylor Stevens, jej dzieciństwie i tym, jak radziła sobie po odejściu z kultu. 

6 komentarzy:

  1. Muszę sięgnąć po Informacjonistkę, Niewinną skończyłam przed chwilą. Czuję lekki niedosyt, ale mimo wszystko podobało mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To już druga recenzja tej książki którą dzisiaj czytam i jestem coraz bardziej zachęcona. Oczywiście wypada zacząć od pierwszej części, ale szczerze mówiąc mam większą ochotę na "Niewinną".

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuje się pod opinią Pauliny - też bym przeczytał, też jest to druga recenzja tej książki, na którą dziś trafiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory nie słyszałam o tej serii. Ale bardzo zachęciłaś mnie tą recenzją wiec muszę popytać się w bibliotece o pierwszą część. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozbudziłaś moją ciekawość

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcasz do tej serii i zachęcasz, więc z pewnością nie przejdę obok niej obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...