sobota, 9 lutego 2013

Ogłoszenie konkursu!

Witajcie!

Powodów dla tego konkursu jest kilka:
- Niedawno opublikowałam swoją 50-tą recenzję;
- Liczba obserwujących mnie użytkowników przekroczyła symboliczne 100;
- Licznik odwiedzin na moim blogu wybił swoje skromne 10 tys. wejście.

Dodatkowo jestem bardzo szczęśliwa, że wytrwałam tyle czasu w blogosferze i  mój słomiany zapał tym razem się nie ujawnił. Blogowanie zapełnia mój wolny czas i pozwala podzielić się swymi myślami z innymi. Cieszę się, że mam taką możliwość. Dzięki wielkie Wam za wsparcie! :) A teraz przejdźmy do zadania konkursowego(forma dowolna), jakim jest odpowiedź na jedno z dwóch pytań:

I. Czy chciałbyś/abyś pójść do wróżki, ale takiej z krwi i kości? Jaką przyszłość miałaby Tobie wywróżyć?

lub

II. Jaki rodzaj smoka, ukazany w literaturze podoba Ci się najbardziej?  Jeżeli w literaturze taki nie istnieje, opisz swoje wyobrażenie wspaniałego smoka.



mail: abiardzka@op.pl

Regulamin: 
1. Organizatorem konkursu jestem Ja - Vivienne, czyli właścicielka bloga Ponieważ z książką jest mi do twarzy. Jako organizator nie czerpię żadnych korzyści majątkowych z konkursu; 
2. Udział w konkursie jest dobrowolny;
3. Sponsorem nagród jest Wydawnictwo MAG:
- Libba Brey "Wróżbiarze"
- Michael Swanwick "Córka żelaznego smoka"
4. Adres wysyłkowy zwycięzcy MUSI znajdować się na terenie Polski; 
5. Konkurs trwa do 09.04. do godziny 20:00 (zastrzegam możliwość przedłużenia terminu, o czym powiadomię w tym poście); 
6. Aby wziąć udział w konkursie, należy spełnić poniższe warunki: 
- Odpowiedzieć na pytanie konkursowe(podaj numer pytania na początku komentarza) pod tym postem i podpisać się swoim e-mailem (jeżeli jest o zgłoszenie anonimowe poproszę również o nick lub imię);
- Jedna osoba ma prawo opublikować jedno zgłoszenie; 
- Jeśli ktoś ma takie życzenie, istnieje możliwość wysłania zgłoszenia na mojego maila, o czym trzeba automatycznie dać znać w komentarzu; 
- Będzie mi miło, jeśli zgłaszający zostanie obserwatorem bloga; 
- Osoby posiadające konto na Facebooku mogą polubić stronę Ponieważ z książką jest mi do twarzy i/lub udostępnieniu posta z zadaniem konkursowym na swojej tablicy; 
- Mile widziane, lecz niewymagane jest umieszczenie bannera informującego o konkursie(wrzucę go niebawem),
- O spełnieniu powyższych punktów powiadomcie w zgłoszeniu.
7. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu tygodnia od zakończenia konkursu; Zwycięzcy mają 3 dni na przesłanie adresów korespondencyjnych na mojego maila.
8. Zastrzegam sobie możliwość zmiany Regulaminu, jeśli nastąpi taka konieczność.
9. Liczba wybranych zwycięzców jest nieznana! Zależy ona od ilości zgłoszeń oraz nagród. 
10. Zgłaszający automatycznie akceptuje punkty Regulaminu.

Ważne jest, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o konkursie. Wasza pomoc będzie nieoceniona! 




banner:




Konkurs czas zacząć!

25 komentarzy:

  1. Dziękuję za wymiankę, właśnie doszła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, prowadzę gazetkę blogową i robiłam zestawienie konkursów, w którym umieściłam także twój blog. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko? : )
    Pozdrawiam ciepło
    [Gossip-Bum.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy chciałabym pójść do wróżki? Cóż za pytanie! Jasne, że tak, kto by nie chciał? Dlatego bardzo żałuję, że nie istnieją. Poprosiłabym ją o czekoladę, dużo czekolady, książki, książki i jeszcze więcej książek, trochę magicznego pyłu cobym mogła wreszcie się latać nauczyć i może trochę rozumu, bo życie bez niego od czasu do czasu staje się odrobinę uciążliwe. Nie, przyszłości nie chciałabym on niej znać - co to by było za życie, w którym nic nie byłoby dla nas zaskoczeniem? Nuuuudy. No i nie można byłoby się cieszyć chwilą bo znałoby się jakieś straszne rzeczy, które są w życiu nieuniknione,ale którym za wszelką cenę próbowałoby się zapobiegać.

    Warunki spełniłam, na pytanie odpowiedziałam. Nick - jak widać - Mossi, mail: mossinda@gmail.com

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zapomniałam o numerze pytania. -.-
      1 miało być, słownie - jeden. Przepraszam za problem najmocniej.

      Usuń
  4. I. Czy chciałabym pójść do wróżki? Oczywiście! Z pewnością chciałabym poznać swoją przyszłość za kog wyjdę, czy dostanę wymarzoną pracę, co będzie się ze mną działo za następne 20 lat...? Chętnie poznałabym też nieszczęśliwe wydarzenia mające nastąpić w przyszłości, abym mogła zmienić ich bieg... To by było na pewno fascynujące - dowiedzieć się o sobie wszystkiego - o teraźniejszej i przyszłej ja.
    Croco, miss.photographs@gmail.com
    Jestem obserwatorem, banner udostępniłam na czytaj-tu.blogspot.com

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EDIT: No i oczywiście chciałabym dostać dużo książek, najlepiej wszystkie te, które sobie wymarzyłam i które wymarzę sobie w przyszłości. Ostatnie moje życzenie? Chyba mieć więcej życzeń, aby w razie jakichkolwiek wypadków mieć pewność, że nic się nie stanie.
      Polubiłam na Facebooku ; )
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. 1.Czy chciałabym pójść do wróżki? Oczywiście. Poprosiłabym ją o książki, dużo książek, możliwość przeczytania wszystkich, które mi się podobają, o słodycze- w szczególności rodzynki w czekoladzie i batony MARS oraz możliwość spotkania z zespołami Florence and the machine, Imagine Dragons i Coldplay. O te wszystkie rzeczy poprosiłabym drugorzędnie, na pierwszym miejscu chciałabym by wróżka dała możliwość, uzdrowienia mojego brata, nie jest może jakoś ciężko chory, ale jego stan nie daje mu możliwość robienia wszystkich rzeczy, na które ma ochotę. Nie wiem czy chciałabym poznać swoją całą przyszłość. Maksymalnie rok. A tak na najbliższą przyszłość to chciałabym poznać wyniki z testu z fizyki bo nie wiem czy mam się uczyć na poprawę.
    Obserwuję, nick: matra2710, e-mail: matra2710@gmail.com, banner jest na: http://matraczyta5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edit. Jeśli byłaby taka możliwość chciałabym dodać jeszcze jedną prośbę do wróżki :) Oczywiście drugorzędną.
      Jak mogłabym zapomnieć o daniu mi możliwości podróżowania. Ahh... głupia ja.
      Chciałabym zwiedzić m.in. Japonię, obie Ameryki, Chiny, Włochy, Anglię, Hiszpanię, Irlandię. Moim marzeniem jest chodzić w nieskończoność po górach. Zakochałam się w Bieszczadach, chciałabym jeździć tam wiele razy. No i oczywiście zdobyć Mount Everest i wspinać się na inne ośmiotysięczniki.
      + zmieniam e-mail, gdyż w tamtym można popełnić literówkę i wysłać wiadomość do kogoś innego, więc o to ów drugi adres: mr271098@gmail.com

      Usuń
  6. Wszystkie smoki z którymi miałem przyjemność średnio mi się podobały - większość była fascynującymi, acz zwykłymi i schematycznymi skrzydlatymi jaszczurami ziejącymi ogniem. Najbardziej podobał mi się pomysł z serii Dziedzictwo Paoliniego (choć nie był ponoć zbyt oryginalny). Uzależnienie smoka od życia Jeźdźca uważam za pomysł trafiony - jednak nie idealny. Ja mam dwa pomysły na smoki - pierwszy polega na pewnego rodzaju reinkarnacji - im bohater/mag/wybraniec silniejszy w swym fachu, bardziej odważny i odpowiedzialny - tym po śmierci będzie większym, silniejszym i szlachetniejszego koloru smokiem, druga koncepcja smoków jest w zasadzie podoba - smok bliźniakiem bohatera, coś w rodzaju drugiego wymiaru, lustrzanego odbicia - im człowiek bardziej zacny, tym smok lepszy. Nie trafiają do mnie smoki, które nie są związane z jakąś oniryczno-mityczno-magiczną sferą, według mnie każdy powinien pochodzić nadnaturalności.
    Obserwuję pod nickiem: Obywatel_Śliwka
    email: toczkokarol18@gmail.com
    na Facebooku lubię jako: Karol Toczko
    Banner w zakładce ''konkursy'' na moim blogu: ksiazkaniegryzie.blogspot.com

    A teraz, tak abstrahując od konkursu, z męskiego punktu widzenia muszę Ci powiedzieć, iż jesteś bardzo ładna, i wiedz, że bez konkursu stwierdziłbym to samo.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej ;)
    Ja wybieram pkt. 1. Czy chciałabyś pójść do wróżki, ale takiej z krwi i kości? Jaką przyszłość miałaby Tobie wywróżyć?

    Szczerze? Chyba nie zdobyłabym się na taki krok. Po pierwsze z tego względu, że wolałabym nie wiedzieć, kiedy skończy się mój czas na ziemi, czy będę świadkiem śmierci moich rodziców, brata, babci, przyjaciół czy zachoruję na jakąś nieuleczalną chorobę, bądź ktoś z najbliższych podupadnie poważnie na zdrowiu. Bo wiedza to jedno, ale przeciwdziałanie, to druga sprawa. Nie mamy wpływu na to, co nam się przydarza. Chociaż z drugiej strony, jak znalibyśmy przyszłość, to prawdopodobnie większość robiłaby wszystko by to, co złe się nie sprawdziło. Ale czy mamy taką siłę i moc, by się przeciwstawić sile wyższej?
    Powinniśmy wyciągać wnioski ze wszystkich zdarzeń z naszego życia, byśmy mogli się kształcić i uczyć. Po to są te trudne chwile. A co z radością i tą magią życia? Gdy będziesz wiedział, że spełnią się marzenia, poszczęści Ci się w miłości, zdobędziesz wymarzoną pracę, to co ci to da? Świadomość, że „e, nie będę się wysilać, bo i tak spotkam tę jedyną osobę”, „e, nie mam co wysyłać do innych firm CV, bo wiem, że tą wymarzoną pracę mam zapewnioną”, albo przykładowo „e, napiszę byle co, bo wiem, że i tak wygram w konkursie”. A gdzie wysiłek? Gdzie w tym wszystkim nasz trud w zdobywanie tego, czego chcemy? Przecież wiadome jest, że nic nie jest łatwe.
    Ja się zastanawiam w tym momencie, gdzie jest zew dążenia i pokonywania przeciwności losu, oraz ten urok i tajemnica życia? Przecież cieszymy się z niespodzianek, które zsyła nam los. Nawet te trudne momenty coś ze sobą przynoszą.
    Nie mam nic do wróżek. Niektórzy poszukują u nich nadziei i wiary (gdy innej zabraknie). To nic złego. Złe zaczyna być dopiero wtedy, gdy tą wiedzę próbujemy wykorzystać dla własnych celów i by pogrążyć innych ludzi.

    Obserwuję od dzisiaj (ponieważ trafiłam tutaj do Ciebie przez przypadek) i bardzo mi się spodobała Twoja strona. Oczywiście jako: Dzosefinn
    email: dzosefinn.91@gmail.com
    Bannerek znajduje się na podstronie "Konkursy" na pasku na górze (dzosefinn.blogspot.com :)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego wieczoru.
    D. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Ba! Jakbym mogła nie chcieć iść do wróżki? Tylko jestem ciekawa czy ta wszystkowiedząca osoba zauważyłaby, że jestem wampirem po sesji czy przed. Niemniej co chciałabym od niej usłyszeć?
    Na pewno to czy moi bohaterzy literaccy są we mnie zakochani. Bo tak naprawdę to myślę, że oni udają miłość do tych głównych bohaterek, prawda? Wolą mnie, tak?
    Jeżeli już wróżka zauważyłaby, że nie jestem zwykłym, nudnym człowiekiem, byłabym wdzięczna gdybym poinformowała mnie ile osób jeszcze o tym wie?! Przecież muszę wiedzieć na kogo uważać i kogo ewentualnie zgładzić (właściwie to wypić).
    Najważniejszym jednak pytaniem byłoby co będzie na wszystkich kartkówkach, sprawdzianach, sesjach etc przez cały rok? Poprosiłabym o dokładną rozpiskę razem z odpowiedziami, których uczenie na pamięć też przecież wymagałoby ode mnie czasu, racja?
    Na końcu z chęcią pozbyłabym się tej przemiłej wróżki żeby nikomu nie zdradziła moich tajemnic, bo wtedy to by była APOKALIPSA!

    kadzia97@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  9. 2.-> przesłane na maila
    na facebooku lubię i udostępniam jako Aneta Wolińska
    bloga nie posiadam więc obserwować i zabawy z bannerem nie poprowadzę:3
    netia09@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedziałam na e-maila na pytanie nr 1. Nie posiadam konta na facebooku ale umieszczam baner u siebie na blogu: http://liona-mojepasje.blogspot.com/, obserwuję jako Anita M
    kastorm4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedź wysłałam na email ;)


    Mój nick : Patrycja Bajerczak , email : patixa098@gmail.com , adres bloga : http://32litery-swiatksiazki.blogspot.com/

    Twojego bloga już obserwuję i dodaję banner .
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedź na pytanie 1 wysłałam e-mailem. ;))
    Jestem obserwatorem, a banner umieściłam na swoim blogu [rozpadajacesieiluzje.blogspot.com], a konta na facebooku nie poiadam. mój e-mail to mint.milkshakes@gmail.com, a nick jakim posługuje się w interencie to astre.blue

    pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. 2 -> Lubię na facebooku od jakichś 2 tygodni, jako Dominika Pastuszak
    Moi dwaj smoczy faworyci, czyli Pożeracz Chmur oraz smok Teremaire zacięcie biją się o pierwsze miejsce... Z bólem serca wybiorę jednego, a będzie nim Pożeracz Chmur z sagi Ewy Białołęckiej "Kroniki Drugiego Kręgu". Jego imię jest skrócone, bo miano nadane mu w smoczej mowie, tłumaczone na nasz język brzmiałoby: Dobry Biały Fruwacz Unoszący się Wysoko i Zjadający Obłoki Takiej Barwy Jak On Sam, co oczywiście jest nie do zapamiętania dla zwykłego śmiertelnika. Pożeracz jest absolutnie niesamowitym smokiem. Jest w zasadzie smoczym nastolatkiem, gdyż ma dopiero niecałe sto lat. Jak na tak młodego przedstawiciela swojego gatunku jest bardzo bystry, ale też zgodnie ze swoim wiekiem bardzo porywczy. Miewa swoje smocze fochy, ale ma za to wielkie serce. Wielkie i kudłate, jak on sam, ponieważ Pożeracz Chmur obrośnięty jest białą sierścią i ma czerwone oczy. Często zachowuje się przekomicznie, głównie dlatego, że przebywa z ludźmi i nie wszystkie ich obyczaje są dla niego oczywiste. Nie raz narobił wstydu swojemu przyjacielowi Kamykowi (który jest człowiekiem). Pożeracz i Kamyk raczej jednak wszystko sobie wybaczają, na całe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  14. 2.
    Najbardziej w pamięć zapadła mi postać Villentretenmertha, złotego smoka, który pojawił się w drugim tomie sagi o Wiedźminie Sapkowskiego, pt.: "Miecz przeznaczenia". Złote smoki u Sapkowskiego należą do legendarnej, rzadko spotykanej rasy, mają zdolność polimorfii, którą chętnie wykorzystują, w szczególności w momencie, gdy decydują się na przebywanie wśród ludzi. Villentretenmerth przybiera postać szlachcica, Borcha Trzy Kawki, któremu towarzyszą dwie zerrikańskie wojowniczki: Tea i Vea. Ich zadaniem jest ochrona Borcha, który nie nosi żadnej broni przy sobie.
    Wiedźmin Geralt, zaskoczony zapatrzeniem pięknych wojowniczek w co najwyżej przeciętną postać szlachcica, dziwi się ilekroć z ust którejś usłyszy słowa "Bo on jest... najpiękniejszy". Tajemnica Borcha zostaje odkryta przez Geralta w momencie, kiedy pospolite ruszenie na smoka znajduje go na szczycie niewielkiego pagórka, a towarzyszą mu wspomniane wcześniej wojowniczki. W tym momencie, widząc postać smoka w całej jego krasie i piękności, Geralt rozumie zapatrzenie kobiet w owe stworzenie.
    Villentretenmerth, tudzież Borch Trzy Kawki, to moim zdaniem jeden z najlepiej i najciekawiej odmalowanych smoków w całej literaturze fantasy. Być może mój opis jest nader skąpy, by w pełni opisać wyżej wymienione stworzenie, ale kto tylko czytał pierwsze opowiadanie w "Mieczu przeznaczenia", ten zrozumie o czym mowa :)

    wiedzma-czyta@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. 1. Chciałabym, aby wróżka powiedziała mi, czy zmierzam w dobrym kierunku - czy moje życie prowadzi do katastrofy czy jest jakaś szansa na spokojne, szczęśliwe życie. Czy studia, które wybrałam były mi pisane i czy nie powinnam walczyć o swoje marzenia - bycie lekarzem. Ale skoro nie dostałam się na medycynę, to czy nie jest to już wystarczający znak? Nie wiem kompletnie co robić ze swoim życiem. Wciąż słucham o planach znajomych a sama nie mam przed sobą żadnego celu. Nie wiem, gdzie będę za pięć lat, gdzie chcę być, z kim... Jestem w próżni i chętnie posłuchałabym jakichś wskazówek, może kilku słów pocieszenia? :) Tylko gdzie ja znajdę taką wróżkę...

    marta_kusz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. 1. Postęp i nowoczesność, które atakują nas na każdym kroku, dotknęły swoimi mackami także przemysł schowany pod szyldem "Przyszłość i jasnowidzenie", dlatego też wróżka, do której bym się udała w niczym nie przypominałaby starej i pomarszczonej kobiety, skrywającej twarz za szklaną kulą i talią kart. Nowoczesna wróżka przyjęłaby mnie w swoim apartamencie na 80 piętrze luksusowego hotelu i już na wejściu poczęstowała szampanem. Byłaby to młoda kobieta ubrana w zwiewną, zieloną sukienkę i brązowe botki, z kruczoczarnymi włosami splecionymi w nieziemsko długi warkocz. Zaprosiłaby mnie do swojego gabinetu, w którym znajdowałby się niewielki komputer i zasugerowała, że jej czas nie jest nieograniczony i powinnam szybko zadać 3 pytania. Ponieważ XXI wiek rządzi się swoimi prawami, nie zapytałabym o długość mojego życia czy też ilość dzieci, jaką będę kiedyś wychowywać. W XXI wieku nie zadajemy takich pytań, my nawet o tym nie myślimy. W końcu jesteśmy ludźmi nowoczesnymi, śmierć nas nie dotyczy, a każda szanująca się kobieta nie zawraca sobie głowy takimi banałami jak dzieci czy przyszły mąż - jest samowystarczalna i dąży do rozwoju własnej kariery. Moje pierwsze pytanie byłoby związane z zaobserwowaną przede mnie gwiazdą, która nie widnieje na żadnej ze znanych mi map nieba. Odpowiedź na to pytanie powiedziałaby mi, czy maluje się przede mną przyszłość astronoma. Kolejne pytanie dotyczyłoby oczywiście książek i byłoby banalnie proste. Czy przyszłość przyniesie mi setki, a może nawet tysiące niesamowitych książek, które zapadną mi w pamięć? Na koniec zapytałabym, czy kiedykolwiek odnajdę wszystkie zagubione przeze mnie przedmioty, szczególnie długopisy, co wróżka skwitowałaby znaczącym uśmiechem.

    asiunia34@poczta.onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedź wysłałam na maila;)
    Nick: Ciarolka
    Mail: karolina.j516@gmail.com
    Adres bloga: www.zaczytanawksiazkach.blogspot.com
    Bloga obserwuję, FB lubię, a baner dodałam.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozwoliłam sobie wrzucić info o rozdaniu na mojego bloga konkursowego http://rozdanie.blogspot.com/ Byłabym wdzięczna za wrzucenie banerka i/lub polubienie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. zgłaszam się. Obserwuję jako Julia K. Polubiłam stronę (Julia Kopeć) i dodałam posta oraz banera (blog: http://designs-and-disguises.blogspot.com/)mój mail to julia321998@gmail.com
    pytanie nr dwa:
    Zamykam oczy i widzę... coś. Z początku nie potrafię rozpoznać kształtu, wszystko przypomina bezkształtną masę. Coś się porusza. Delikatnie, prawie niezauważalnie. Z ponurej brei błyska srebrem, powoli formuje się kształt. Najpierw skrzydło, pierwsze, chwilę potem drugie. Rosną dwa srebrne płaty i powoli pokrywają się łuskami. Każda z nich przypomina arcydzieło jakiegoś wybitnego rzeźbiarza. Każda z nich jest jednakowa, każda ma idealny eliptyczny kształt. Wyglądają i lśnią, jakby były stworzone z blachy, ale w dotyku są delikatne i ciepłe, a jednocześnie twardsze od jakiejkolwiek tarczy. Skrzydła są już pokryte nimi w całości. Teraz masa wydłuża się tworząc ogon. Rośnie i rośnie w nieskończoność. W końcu na czubku powstaje szpikulec, wyglądający jak grot włóczni i jednakowo ostry. Cały ogon pokrywa się łuskami, lecz te nie są tak delikatne, jak te ze skrzydeł. Im bliżej końca ogona, tym twardsze i sztywniejsze się stają. Lecz nie tracą swego blasku. Patrzę oślepiona, jak formuje się tułów. Powoli, spokojnie i bez pośpiechu. Ciało smoka staje się smukłe i silne. Jest ogromne, a wciąż rośnie. Wkrótce cały jest pokryty swoim specjalnym pierzem, zarezerwowanym tylko dla niego. Lśni, jak gdyby stanął na deszczu srebrnych opiłków. Chcę odwrócić wzrok, gdyż patrzenie na niego boli, jak podczas patrzenia w słońce, ale nie mogę się doczekać, gdy zobaczę go w pełnej okazałości. Jeszcze tylko łeb. Tyle wytrzymam. Jak na zawołanie wyrasta szyja, pokryta pancerzem, a na niej jest głowa. Ma kanciaste uszy, dosyć krótkie, sterczące niczym u kota. Łeb ma kanciastą, oczy wielkie, czarne. Są tak ciemne, że wzrok od razu pada na nie. Jako jedyne nie lśnią. Pysk się wydłuża, ale nie bardzo. Smok po raz pierwszy się porusza. Robi to z wielką gracją. Zwraca łeb ku górze, puszcza wielki kłąb dymu, powstrzymując się od zionięcia ogniem, odbija się lekko od podłoża i wznosi się ku wyjściu z pieczary. Patrzę za nim jeszcze dopóki nie znika na tle Słońca.
    Jest to, jak pewnie można się domyślić, opis mojego wspaniałego smoka.

    OdpowiedzUsuń
  20. 1. Rozmowa z prawdziwą wróżką, w czasie której miałabym poznać swoją przyszłość lub tylko jej część jest kusząca, ale nie skorzystałabym. To co nas czeka jest bardzo zmienne, tak bardzo, że samo poznanie przyszłości może ją diametralnie zmienić. Jeśli dowiesz się, że złamiesz nogę huśtając się na placu - zaczniesz omijać place byleby tylko sobie tego oszczędzić, a co z radością zabawy? Przecież wystarczy tylko uważać. znacznie gorzej gdy dowiemy się, że czeka nas coś wspaniałego o czym zawsze marzyliśmy. bodajże rola w filmie i co dalej? Bo skoro czeka nas ona w przyszłości wg wróżby to po co teraz szkolić swój talent? uczyć się gry, przecież nam to już wywróżono i tak ma być. Sami mamy kierować własnym życiem a nie zdawać się na złudne przebłyski przyszłości które tylko mogą zmącić nam nasze plany i ich realizację.


    obserwuję, baner w pasku bocznym

    OdpowiedzUsuń
  21. 1 Chciałabym zobaczyc prawdziwą wróżke ale nie chce znać swojej przyszłości wystarczą mi liczby w totku
    obserwuje paradoxa
    email iwonab53@gmail.com
    kocham książeczki

    OdpowiedzUsuń
  22. I. Czy chciałabym poznać swoją przyszłość ? Chyba tylko po to by pomóc sobie i innym, w trudnych sytuacjach w moim życiu. Nie chce wiedzieć co mnie czeka, bo wtedy magiczny czar życia by prysnął. Wiedziałabym wszystko, ale po co ? Żeby życie mi się znudziło ? Raczej podziękuję :)


    Nick: MalamiBLOG e-mail: chmimi1999@gmail.com
    Baner w zakładce Konkursy na moim blogu oraz obserwuję .

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...