czwartek, 14 lutego 2013

Jack Ketchum & Lucky McKee „Kobieta”




Tytuł: Kobieta (The Woman)
Autor: Jack Ketchum, Lucky McKee
Tłumaczenie: Mateusz Kopacz
Wydawca: Wyd. Replika
Data wydania: 4 grudnia 2012 r.
Liczba stron: 220
Oprawa: miękka
Cena: 29,90 zł



Od ostatniego spotkania z prozą Jacka’a Ketchum’a minął niemalże rok. Dzięki temu miałam możliwość na zmianę klimatu czytanych książek oraz odpowiednie przetrawienie jego twórczości. Duet w postaci „Kobiety” okazał się bezpośrednią kontynuacją „Potomstwa” i po przeczytaniu go, bez wahania stwierdzam, że  jednak kontynuacje to nigdy nie jest dobry pomysł

Tytułową kobietę spotykamy w momencie jej ucieczki z Dead River, gdzie straciła swoją rodzinę, której dieta obfituje w ludzkie mięso. Jako jedyna ocalała pragnie jak najszybciej wynieść się z niebezpiecznego terenu i rozpocząć poszukiwania nowych Zabranych. Chce odbudować swoją uroczą familię.


To właśnie Chris Cleek pokrzyżował jej plany. Z pozoru zwyczajna głowa rodziny okazuje się psychopatą, który zapragnął mieć swą własną zabawkę. Podczas polowania zauważa on brudną, ranną kobietę i postanawia ją… oswoić. Wbrew jej woli zabiera ją do swego domu i przetrzymuje w piwnicy. Wymusza na żonie i dzieciach, aby pomogli mu w tym szalonym planie. Nawet nie wie, że sprowadził na siebie swoją osobistą zagładę

Podobnie jak w „Potomstwie” również i tutaj otrzymałam dosadny, konkretny język oraz szczegółowe opisy, które bezlitośnie  wykręcały mój żołądek we wszystkie strony. Tym, co sprawiło, że „Kobieta” nie przypadła mi do gustu, to fakt, iż cała fabuła nie przekonała mnie w najmniejszym stopniu. Jakby napisano tę powieść na siłę. Znajduje się w niej ogromna ilość bezpruderyjnych oraz zniesmaczających opisów. I o ile nie jest to wadą, ponieważ jest to książka z gatunku grozy, to sam pomysł na fabułę wydaje mi się właśnie nieprzekonujący i zbyt nierealny. No i odrobinę przerażający.

Przyznaję, że postacie w tej powieści okrutnie napawały mnie lękiem. Szybko przekonałam się, że pozory mylą, a Cleek stał się większym katem niż Kobieta. Ketchum i McKee idealnie ukazali, że nawet ucywilizowani ludzie mogą okazać większą bestią niż ci dziko żyjący. Napawało mnie to obrzydzeniem i niezaprzeczalnym strachem. Głowa rodziny Cleek’ów to bezlitosny mężczyzna, który już od dziecka uczy swojego nastoletniego syna bezwzględności i chorych poczynań. W głowie mi się nie mieści, jak można być tak pomylonym. Belle, żona Chrisa, to kobieta uległa, taka która nigdy nie sprzeciwia się słowom swego męża. A gdy w końcu to robi, kończy się to dla niej tragicznie.

„Kobietę” autorstwa duetu Ketchum’a i McKee’a polecę wielbicielom gatunku, jak i pisarzy. Odradzę ją jednak osobom słabym psychicznie, które mają kiepski żołądek oraz miewają częste koszmary senne. Ta książka z pewnością nie jest przeznaczona dla nich. 


Książkę zrecenzowałam dla:


6 komentarzy:

  1. Mam ogromną chrapkę na tego autora. Dowiedziałam się własnie niedawno, że "Kobieta" to część trylogii, dlatego póki co odpuściłam. Ale widziałam zwiastun filmu i chętnie go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miewam koszmary senne, ale takich ksiazek sobie nie odpuszczam, bo je uwielbiam :D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. teoretycznie, nie powinnam czytać tej książki zważając na Twoją radę. Jednak odrobina strachu nie zaszkodzi i z miłą chęcią bym po nią sięgnęła, chociażby po to, by poznać twórczość zarówno pierwszego jak i drugiego autora. Szkoda jednak, że książka jest nieco nieprawdopodobna.. Jednak mimo wszystko byłabym gotowa zaryzykować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już za mną, ale osobiście pozostawiła we mnie pewien niedosyt. Bardziej mi się podobała pierwsza część tej trylogii, ale ogólnie nie jest źle. Zresztą lubię twórczość Ketchuma i mam do niego wielki sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do Best Blog Award. Więcej tutaj http://storieschocolateandearrings.blogspot.com/2013/02/pleng-best-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie przerażające historie, nawet jeśli później miewam po nich koszmary. Z książką chętnie się zapoznam :)
    P.s. Dzięki za info o zmianie daty premiery "Requiem", już poprawiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...