wtorek, 12 lutego 2013

Ewa Karwan-Jastrzębska "Wyjątkowi. Misja Feniks”

Misja Feniks



Tytuł: Misja Feniks
Cykl: Wyjątkowi
Tom: 1
Autor: Ewa Karwan-Jastrzębska
Wydawca: Wyd. Egmont
Data premiery: 29 października 2012

Liczba stron: 240

Oprawa: miękka

Cena: 24,99 zł



Zazwyczaj nie czytam książek w rodzaju niedawno wydanej Misji Feniksa autorstwa Ewy Karwan-Jastrzębskiej. Nie robię tego, ponieważ jest to typ książek skierowany w znacznym stopniu do młodej grupy czytelników, którzy poszukują ciekawej, nieco porywającej przygody. Ja jestem bardziej wymagająca i historia dwójki rodzeństwa, którzy wyruszywszy w podróż w czasie, zwiedzają Florencję i napotykają wiele przeszkód, nie jest czymś, co mnie w pełni usatysfakcjonuje. Ot, zapełni wolną chwilę niezobowiązującą lekturą.
Julka i Julek to bliźniacy uczęszczający do trzeciej klasy warszawskiego gimnazjum. Ich głód wiedzy jest tym, co bezpośrednio pakuje ich w kłopoty. Oboje posiadają szeroką gamę zainteresowań. Julka: uwielbia szesnastowieczną Florencję i płynnie porozumiewa się po włosku, co rusz rzucając przeróżnymi ciekawostkami ze świata historycznego. Julek to zapalony chemik, który uwielbia wykonywać wszelakie eksperymenty ku zgrozie siostry i rodziców.

Do szesnastowiecznej Florencji przenieśli się nieprzypadkowo. Wszystko zaczęło się od ich nowego sąsiada, który wprowadził się do antykwariatu po drugiej stronie ulicy. Tajemnicza próba, którą udało im się zdać, sprawiła, że ciekawska dwójka szybko zaskarbiła sobie zaufanie antykwariusza. Gdy ten znika i zostawia im krótką notkę z prośbą, Julek i Julka nie wahają się ani chwili i postanawiają pomóc swemu przyjacielowi. Szybko dowiadują się, że sprawa jest związana z obecnym dochodzeniem Interpolu, które dotyczy skradzionego obrazu autorstwa sławnego florenckiego malarza. A bliźniacy muszą się do niego dostać. Do malarza, oczywiście. Problem w tym, że nie żyje on od ponad pięciuset lat...

Julek i Julka to naprawdę specyficzne rodzeństwo. Zainteresowanie wszelaką wiedzą jest niebywałe. Ich rozmowy i zwroty, które podczas niej używali, wydawały mi się często zbyt sztywne i poważne,  jakby byli starsi niż w rzeczywistości, a innym razem dziecinne, co bardzo konfundowało podczas lektury. Autorka chciała stworzyć historię w stylu Dana Browna dla młodych i sądzę, że udało jej się to uczynić. Wyznam, że osobiście nazywam tę powieść „Brownem dla maluchów”. Ponieważ tym właśnie jest. Młody czytelnik znajdzie tutaj suspens odpowiedni dla jego wieku, ciekawe zwroty akcji oraz interesujące fakty z historii, które na pewno mu nie zaszkodzą.

Ewa Karwan-Jastrzębska stworzyła lekką, niezobowiązującą książkę, która jest w stanie wywrzeć szeroką paletę uczuć na młodym czytelniku. Sądzę, że takie właśnie było jej przeznaczenie. To dobra lektura dla uczniów klas podstawówki, lecz nie tylko. Ci, nieco starsi, również znajdą tutaj coś dla siebie, aczkolwiek emocje, które będą im towarzyszyć na pewno nie będą identyczne. Uważam, że nie zaszkodzi, aby sięgnęli oni po tę właśnie książkę. Wyniosą z niej więcej, niż z kolorowego magazynu, czy gry na komputerze.
 

Książkę zrecenzowałam dla:


oraz






2 komentarze:

  1. Z miłą chęcią sięgnę po tę powieść jak tylko wpadnie w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie się za nią zabieram :)

    www.kreatywneteksty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...