niedziela, 3 lutego 2013

Dee Shulman "Gorączka 1"

Gorączka - Dee Shulman

Tytuł: Gorączka 1
Autor: Dee Shulman
Wydawca: Wyd. Egmont
Data premiery: 28 Listopada 2012 r.
Ilość stron: 427
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena: 34,99 zł  


Oklejenie w piękne opakowanie oraz wydanie książki Dee Shulman niesamowicie estetycznie nie wystarczyło, aby odwrócić uwagę Czytelnika – czyli mnie od wielu wad tejże powieści. Nie ukrywam, że było ich więcej niż zalet. Bardzo żałuję, że w tak prosty sposób ogłosiłam godziny spędzone przy książce jako zmarnowane.
Ewa to geniusz komputerowy i ogromna buntowniczka. Została wydalona już z drugiej placówki szkolnej, ponieważ tak naprawdę sama tego chciała. Nienawidziła szkół, do których musiała uczęszczać oraz otaczających ją ludzi. Wiadomości tam nabywane nie wystarczały, aby nakarmić jej niewyobrażalną ciekawość świata i jego zagadek. Po śmierci ojca straciła kontakt z matką, która niebawem ponownie wyszła za mąż, ściągając do życia Ewy przybranego brata. Dziewczyna musiała uciec z tamtego miejsca jak najszybciej, a idealnym miejscem była elitarna szkoła z internatem St Magdalene's, gdzie wszystko w jej życiu ulega drastycznej zmianie.

Sethos Leontis to rzymski gladiator, który z powodu wielu zawirowań, w dosłownym tego słowa znaczeniu, wylądował w XXI wieku w szkole Ewy. Nieustraszony gladiator jeszcze za życia doświadczył pięknej, głębokiej i jak nie sposób się nie domyślić – odwzajemnionej miłości do Liwii, która na jego oczach umiera. Ranny w walce o jej życie i trawiony silną gorączką przenosi się do Parallonu – miejsca, które nie powinno istnieć. Tam poznaje Zackary'ego i razem z nim pragnie odnaleźć odpowiedź na pytania. I aby to zrobić przenosi się w czasie do Londynu, gdzie spotyka swoją ukochaną, która nawet go nie pamięta.

W ten sposób poznajemy główny zarys historii autorstwa Dee Shulman. O ile pomysł to niesamowity początek na dobry kawałek science-fiction, o tyle wykonanie i wiele niedociągnięć ze strony autorki burzyło moją spokojną lekturę. Miałam zbyt wiele pytań, na które odpowiedzi nie otrzymałam. Shulman zapominała o wielu szczegółach, o wytłumaczeniu i konsekwencji ich wprowadzenia.


Postacie i wydarzenia mające miejsce, a nawet sam styl napisanej powieści przypominają co najmniej pisadełko nastolatki. Książka została poprowadzona w dwóch perspektywach: Ewy w czasie teraźniejszym oraz trzecioosobowej, która skupiała się na Sethosie, w czasie teraźniejszym i przeszłym. Główna bohaterka miała zostać ukazana jako dziewczyna z pazurem, buntowniczka. To co dostałam, to jedynie naiwna i niesamowicie dziecinna dziewucha, której non stop trzeba przypominać o próbach, zajęciach i innych zobowiązaniach. Powinna być to osoba samodzielna, a to, co dzieje się w powieści, to głównie odprowadzanie jej na próby zespołu oraz śniadania i obiady przez jej znajomych. Shulman stworzyła kilka postaci, które nie miały najmniejszego wpływu na powieść i przyznam, że gdyby z nich zrezygnować, nie zauważyłabym różnicy. Harry, Will i Rob to bohaterowie, których myliłam prawie co chwilę, ponieważ nie zostali nawet w najmniejszym stopniu scharakteryzowani. Cóż, postaci, relacje między nimi to najsłabszy punkt, który niesamowicie zaniżył notowania książki.

Gorączka to powieść schematyczna i banalna. Akcja została poprowadzona na zasadzie dwóch skrajności: wydarzenia zostały przedstawione zbyt pośpiesznie, podczas gdy główne zwroty akcji miały miejsce dopiero pod sam koniec powieści. Narrator nie zatrzymuje się, aby dać Czytelnikowi głęboki opis uczuć, czy chociażby krajobrazu. Dostajemy prędki i powierzchowny opis wydarzeń, przeskakujący z dnia na dzień. Słownictwo (przynajmniej w narracji Ewy) jest ubogie i płytkie, dialogi denne, czasami wręcz niepotrzebne.

Nie sądzę, abym sięgnęła po zapowiedzianą kontynuację Gorączki. Przyciąga spojrzenie swą okładką oraz opisem (w którym znajdujemy błąd w imieniu jednej z postaci), lecz zainwestowanie w nią pieniędzy będzie moim zdaniem stratą. Niemniej książkę mogę polecić młodzieży, która lubi science-fiction i nie wymaga większych fabularnych fajerwerków.



Książkę zrecenzowałam dla:
oraz

14 komentarzy:

  1. To mi pomieszałaś w głowie. Z jednej strony mam na nią ochotę, ale z drugiej wiele oczekiwałam i wiem, że po takich nadziejach na pewno się rozczaruję. No cóż, kiedyś sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że sięgnij. Nigdy nikomu nie zakażę przeczytania, w moim mniemaniu, słabej książki. Chcę jedynie uprzedzić, że może zawieść oczekiwania. :)

      Usuń
  2. Również miałam ją w planach, a teraz mam do niej mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tak chciałam ją przeczytać... Spodziewałam się świetnej książki, ale skoro taka klapa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę chcę przeczytać ale nie tak jak na samym początku. Recenzje trochę zmniejszył mój entuzjazm co do niej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz to mam już całkowity mętlik w głowie. Czytałam już tyle skrajnie różnych recenzji na temat tej powieści, że nie mam pojęcia co o niej myśleć, ani czy w ogóle chcę po nią sięgnąć. Jednak jedynym rozwiązaniem tego problemu widzę tylko w tym ostatnim aspekcie. Dopóki jej nie przeczytam, nie będę wiedziała... Chyba lekko się zaplątałam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. No to skutecznie zniechęciłaś mnie do szybszego sięgnięcia po tę książkę. Jak leży na półce, tak sobie jeszcze trochę poleży ;) Plusem jest, że na książkę nic nie wydałam więc może i nie będę tak bardzo cierpieć, jeśli się równie mocno zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skutecznie, bo chyba pierwszy raz tak bardzo się rozczarowałam, naprawdę. Oczywiście nie bronię nikomu przeczytać, ale niech nie oczekuje świetnej książki, bo "Gorączka" MOIM ZDANIEM do takich nie należy. :D

      Usuń
  7. Ja osobiście jestem lekko zawiedziona, ale i tak czekam na kolejny tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu Twojej recenzji zrezygnuję ;) I podziękuję za "ostrzeżenie" :) Wolę przeczytać inne książki, które przez większość są zachwalane ( a jest ich tak wiele ahhh *.* ) nim "męczyć się" z Gorączką :p Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście, banalna. Po okładce spodziewałam się ochów i achów, a niestety... zawiodłam się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ją kupić, ponieważ w Empiku promocja i książka wydaje się być ciekawa. Na szczęście tego nie zrobiłam i po Twojej recenzji raczej tego nie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę ostudziłaś moje zapędy, niedawno czytałam pełną entuzjazmu recenzję tej książki. Nie spodziewałam się oczywiście literatury wysokich lotów, ale Twoja recenzja dała mi do myślenia. Najlepiej sprawdzić samemu, ale po tym, co napisałaś nie wiem czy mam na to ochotę

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, za dużo o tych wad. Zdecydowanie za dużo :3 Niemniej książkę i tak przeczytam, gdyż stoi na mojej półce :)
    ps Dodałam Twojego bloga do obserwowanych :) Jak tylko masz ochotę wpadnij do mnie: http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...