środa, 25 kwietnia 2012

Wyniki Konkursu milczenia!

Kochani Blogerzy!

Mam przyjemność ogłosić wyniki mojego wyjątkowego, bo pierwszego prawdziwego konkursu. Jest to dla mnie wyjątkowy moment, bo ta chwila zapadnie mi szczególnie w pamięci. Dlaczego? Ano dlatego, że wybrałam zwycięzcę, a raczej zwyciężczynię, która naprawdę zasługuje na tę nagrodę. Prawdę mówiąc wszystkie prace były rewelacyjne  i czytałam je z niewyobrażalną falą emocji. Nie pomyślałabym, że tak mało znaczące, krótkie pytanie może wywołać równie poruszające człowiekiem wynurzenia. No nic, podsumowując jestem zadowolona i obiecuję, że kolejny konkurs jest tuż za rogiem. (Tak sobie myślę, że pewnie zapowiem go w połowie czerwca, aby z wynikami wyrobić się na urodziny mojego bloga!)

Nie przedłużając momentu, przechodzę do meritum tego posta. Czy ktokolwiek domyśla się, kto jest szczęśliwym zwycięzcą? Ja tak!

Jest nią niezmiernie utalentowana osoba... A ukrywa się pod wdzięcznym pseudonimem Ruczek
Serdecznie gratuluję i uprzejmie proszę, abyś napisała na mojego maila. :)

A nagrodą w moim Konkursie milczenia była niedawno wydana powieść Jagody Wochlik pt. "Milczące słowa". (moja recenzja)


Co mogę jeszcze rzec. Cieszę się bardzo, jestem usatysfakcjonowana oraz pewna, że dokonałam dobrego wyboru. Gdybym mogła, wyróżniłabym każdą zgłaszającą się osobę, jednak nie mam takiej mocy... 

Pozdrawiam serdecznie 
i zapraszam na recenzję "Ciepłe ciała" I. Marion, która ukaże się niebawem. :)

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Świętujmy światowy dzień książki!

Czytanie jest jak zatapianie się w snach z otwartymi oczami.
Vivienne


Prawdę mówiąc książki są ze mną od niedawna, bo ledwie kilka lat. Kiedyś nie znosiłam czytać, gdyż byłam do tego zmuszana i nie widziałam w tym żadnej satysfakcji. Teraz w jakimś stopniu dojrzałam i nareszcie dostrzegłam wartość ukrytą między stronicami. Przekładam strony, poznaję ludzi, zmieniam się, odrywam od rzeczywistości za sprawą mogącej się wydawać błahej czynności. Zdarza się, że czasami mam gorsze momenty, tak zwane puste dni, bez książek. Odkładam pozycje na półkę, mam kryzys. Jednak nadal o niej myślę, wspominam chwile spędzone z daną pozycją i gdy braknie mi jej, wracam. Szczęśliwsza.

sobota, 14 kwietnia 2012

Autor zbiorowy "Zdarzyło się naprawdę. Nie uwierzysz, dopóki nie przeczytasz."






Niedawno postanowiłam zapoznać się z pozycją, która czekała na swoją kolej już jakiś czas. Jest nią „Zdarzyło się naprawdę”, która wyszła spod pióra kilkunastu osób. Zebrane do kupy, fascynujące artykuły dotyczące wydarzeń historycznych przyprawiły mnie o przyspieszone bicie serca.


Antologia esejów zawiera opisy zdarzeń interesujących i niewiarygodnych. Dziejących się niecałe sto lat temu, a nawet kilkanaście wieków wcześniej. Czytamy w niej o najbardziej mrożących krew w żyłach karach śmierci. Dla przykładu jak niedoświadczony kat uderza toporem dwadzieścia dziewięć razy, zanim głowa skazańca oddziela się od ciała. Dowiadujemy się jak pewien członek wysławianego Dywizjony 303 radził sobie „po służbie” i w jaki sposób otrzymuje przydomek Kamikaze. Poruszany zostaje również temat przemilczanych oszustw w trakcie II wojny światowej.

piątek, 6 kwietnia 2012

Ramsey Campbell "Zły wpływ"


 
Od czasów „Sukkuba” autorstwa Edwarda Lee nie dane mi było znaleźć w swojej biblioteczce lektury z gatunku horror.  Musiałam poczekać na to kilka miesięcy z goryczą tęsknoty. Kilka dni temu rozpoczęłam moją przygodę z pozycją Ramsey’a Campbell’a, nagradzanego autora i niesamowicie chwalonego w swej profesji. Wyczytałam, iż „Zły wpływ” to najlepsze dzieło w jego dorobku. Jednak po skończeniu czytania stwierdzam tylko, że owy pisarz nie należy do najlepszych w tym rodzaju literatury.

Rodzina Faradayów pomimo wielu zawirowań w życiu z  niewielkim trudem udaje się wychodzić na prostą. Alison wraz z mężem i córką, Rowan, pomieszkują kątem u jej wstrętnej ciotki, Queenie. Kobieta to zgorzkniała osoba, niesamowicie zarozumiała i odpychająca ludzi swoim zachowaniem.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Przypominajka o konkursie!

Moi Drodzy,
mam kilka wiadomości do przekazania.

Pierwsza: Chciałabym przypomnieć Wam o konkursie, który zorganizowałam jakiś czas temu. Termin zgłaszania się wyznaczyłam na 7 kwietnia, jednak zauważyłam naprawdę nikłe zainteresowanie. Konkretniej ich liczba nie dobiła nawet do 10! Nie jestem w stanie wybrać zwycięzcy zaledwie z kilku prac... Dlatego przedłużam termin o kolejne dwa tygodnie.

Więcej informacji na temat konkursu TUTAJ.


Kolejna sprawa to informacja nieco mniej interesująca, a mianowicie termin mojej kolejnej recenzji. Recenzja książki Ramsey'a Campbell'a ukaże się na blogu jutro.

Mam jeszcze coś, co chciałabym Wam przekazać! A mianowicie moje szczere życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych. :) Mimo, że osobiście czekam na to święto jedynie z przyjemności podniebienia, zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, które obchodzi to święto poważnie i z szacunkiem. Zatem do Was kieruję te życzenia.


Pozdrawiam serdecznie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...