poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Michał Wojtasik „Zabójcy” Tom 1




Odkąd zaczęłam moją przygodę z recenzowaniem postawiłam sobie jedną najważniejszą zasadę: Nigdy nie zwracać uwagi czy dana pozycja jest debiutem, czy kolejnym bestsellerem autora. I również tym razem, gdy otrzymałam książkę od wydawnictwa i dowiedziałam się o młodym wieku autora, niewzruszona zaczęłam czytać. Jednak nie było najlepiej…

Na świecie istnieją cztery rasy: Demony, Nekromanci, Ludzie i Elfy. Między pierwszymi a ostatnimi doszło do bitwy, w której musi uczestniczyć pewien piętnastoletni chłopiec, imieniem Rouen, oraz jego najlepszy przyjaciel Rodi. Obaj dotarli na pole bitwy w niewiedzy o tym, iż drugi będzie brał udział w widowisku. Szkopuł w tym, że Rouen to syn Zabójcy, i jak się okazuje będzie musiał zająć jego miejsce.


Rouen ma raptem piętnaście lat i gdy dowiaduje się, że zostanie szkolony na płatnego zabójcę, widzi w tym niezłą zabawę. Myślę, że autor nie podołał ukształtowaniu psychiki postaci. Będąc jeszcze dzieckiem wyobrażanie sobie, jak odbiera się innym życie lub bierze udział w walce, jest z zasady przerażająca. (Osoby znajdujące w tym jakieś pozytywy powinny skierować się do specjalisty…) Abstrahując od tej kwestii, jak na nastolatka przystało, obaj bohaterzy, tudzież Rodi i Rouen, mają dziecięce problemy, dialogi same w sobie są banalne i mało wnoszą do historii. Nawet bogaty zasób słownictwa nie pomógł autorowi w ukryciu tego.

Po zapoznaniu się z pozycją, uznałam, że najlepiej wykonaną częścią jest Prolog. Zawiera on jedynie informacje na temat każdej z ras. Nie umieszczono  w nim dialogów czy opisów wydarzeń, co tylko wpływało na jego korzyść, ponieważ jak mogłam się przekonać w późniejszym czasie, autor ma ogromne problemy z każdym z powyższych . Czytelnik jest w stanie wyczuć, że książka powstała jakby na podstawie Eragona. Może jest to za duże słowo, ale z pewnością obie te książki mają wiele wspólnego.

I właśnie biorąc pod uwagę to, co napisałam powyżej, uważam, że jest pewna grupa czytelnicza, której warto polecić tę pozycję. Są nią oczywiście osoby w przedziale dziewięciu(gdy zaczynają się uczyć czytać, tak sądzę…) a dwunastu lat. Wtedy nie zwraca się tak dużej uwagi na wszelakie niedociągnięcia, a tekst nie będzie dla nich dużym problemem.
Cóż, tutaj mogę jedynie dodać, że debiut nie najlepszy, ponieważ wiek nie przysporzy wielu czytelników. A co za tym idzie, zyski również nie będą wysokie…



Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res. ;)


Autor: Michał Wojtasik
Tytuł: Zabójcy. Jeden z niewielu
Wydawca: Wyd. Novae Res
Data wydania: 30 Maja 2012 r.
Ilość stron: 194
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena: 26,90 zł

4 komentarze:

  1. To rzeczywiście słabiutko... Taka kreacja psychiki bohatera to po prostu masakra! W sumie to debiut, więc może kolejna książka tego autora będzie lepsza? :) Kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor napisał to w wieku 12 lat(obecnie ma 14). Można się dziwić, ale naprawdę dobrze buduje zdania. Znajdzie się wiele osób starszych, które mają z tym problem. Niestety z dialogami i wykreowaniem postaci stoi słabo. :/

      Usuń
    2. No i wszystko jasne. To jak na tak młody wiek źle nie jest ;) Dorośnie to i podrasuje to i owo, i będzie lepiej, o ile nie zrezygnuje z pisania :)

      Usuń
  2. Oj, to raczej po tę ksiązkę nie sięgnę.. :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...