środa, 9 maja 2012

Jack Ketchum "Potomstwo"



Nierzadko powtarzam, że jestem maniakiem literatury grozy. I tak też jest. Lubię czuć ten fajny dreszczyk wzdłuż kręgosłupa, rozchodzący się do palców i karku. Lubię to napięcie. Lubię tę tajemnicę nieznanego. Patrząc na to z boku może wydawać się to co najmniej chore, ale takie są moje upodobania. Dziwaczne.

Jack Ketchum od zawsze owiany sławą mistrza horroru, zagościł w końcu w moich dłoniach, a ja bez najmniejszego zastanowienia wyszłam mu naprzeciw w naszym pierwszym spotkaniu. Nie ma tak naprawdę dużo do powiedzenia w tej recenzji. Żałuję jedynie, że tak późno dowiedziałam się jak dużo tracę odsuwając dorobek owego autora na bok.

To może coś na temat fabuły… Przed ponad jedenastoma laty kult kanibali zamieszkiwał stare jaskinie Dead River. Mieszkańcy nie mieli najmniejszej świadomości o ich istnieniu i przypłacili to swoim życiem. Jednak klan również został zlikwidowany. Ale czy do zera? Po długich latach regenerowania sił i zbierania członków na powrót stanął u progu swej światłości i… wychodzi na łowy. Zabijają z zimną krwią, patroszą, torturują, będąc zaledwie dziećmi. Emerytowany policjant, który brał udział w masakrze sprzed jedenastu lat ponownie krzyżuje swoje ścieżki z kanibalami, stając się ostatnią deską ratunku pewnej rodziny, zamieszkującej mały domek w górach, który stał się celem krwiożerczych i bezdusznych bestii.

Jack Ketchum to niezaprzeczalny dostarczyciel ostrych wrażeń. Okropności tych wizji przyprawiają mnie o mdłości. Opisy bezlitosnych scen, obrządków mroziły krew w żyłach. Zaczynam się zastanawiać, czy osoba pisząca takie historie, aby na pewno ma równo pod sufitem… Bardzo spodobała mi się bezpośredniość autora. Chociaż w każdej lekturze horroru możemy spotkać się z bezpruderyjnymi scenami. Niektórych może to odrzucać, ale do tych osób mówię stanowcze: Nie czytajcie! Bo po co brać się za grozę, jeżeli później nie możemy przez to spać, czy lądujemy z głową w sedesie?

Co najbardziej zadziwiło mnie w tej powieści? Fakt, że książka nie skończyła się tak jak przewidywałam, czyli jak każda lektura tego typu. Dramatem. Akcja toczyła się naprawdę błyskawicznie, chociaż z początku była nieco powolna, acz nieprzewidywalna, ustąpiła miejsca wartkości. Na pierwszej stronie spotykamy się ze zwłokami bez rąk, które suszą się w zlewie, dzieckiem w worku oraz siekierą między oczami. A na następnej z opisem spokojnego życia małżeństwa z dzieckiem. Podobnego zwrotu zdarzeń nie spotkacie w fantastyce, czy romansidłach. Dlatego zapraszam do czytania Jacka Ketchuma i jego makabry. 



Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika. :)



Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Potomstwo
Wydawca:  Wydawnictwo Replika
Premiera: Marzec 2012 r.
Ilość stron: 288
Okładka:  miękka ze skrzydełkami
Cena: 32,49 zł

8 komentarzy:

  1. Mimo świetnej recenzji i wysokiej oceny, jakoś nie mam wielkiej ochoty po nią sięgnąć. Chyba raczej nie moje klimaty ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Ketchuma, więc na pewno sięgnę :D

    P.S. Zostałaś oTAGowana! Więcej informacji na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ,,Potomstwo'' i jakoś mnie nie powaliło na kolana. Owszem Ketchum dalej trzyma styl, ale kontynuując historię o kanibalach po raz drugi nie wprawił mnie już w takie przerażenie, jak za pierwszym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może właśnie dlatego, że nie czytałam nic wcześniej, ta książka mnie powaliła. :)

      Usuń
  4. Recenzja świetna, jednak literatura grozy nie jest dla mnie. Bardzo łatwo mnie przestraszyć, a bezsennym nocom ze strachem za towarzystwo mówię nie! :) Zatem tę książkę sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna chcę przeczytać tę książkę, ale jakoś nigdzie nie mogę jej znaleźć jak chodzę na zakupy lub do biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ruczek przestań się mazać! Bierz przykład z Gumci. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie powieści. Po przeczytaniu Twojej recenzji wiem, że muszę już ją jak najszybciej zdobyć.:D Nie mogę się doczekać momentu, kiedy zatopię się w mrocznych zakątkach tej książki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...