środa, 4 stycznia 2012

Conor Kostick "Epic"





Kim jest Conor Kostick? Na pewno niektórzy z Was nie przypominają sobie podobnego autora. Przyznam, że ja również, ale do czasu. Ów pisarz jest pomysłodawcą pierwszej na świecie gry LARP. Niektórych może odrzucać wątek technologiczny lektury. Aczkolwiek połączenie gry z rzeczywistością to pociągający temat, nawet dla osób, które nie przepadają za podobnymi koncepcjami

Epic to gra. Nie, przepraszam: Epic to życie.
A raczej stanowi ona system prawniczy, jest sposobem na rozwiązywania konfliktów między ludźmi jak i urzędnikami. Przemoc jest zakazana na planecie Nowa Ziemia, a każdy, kto dopuścił się tego, popełniał niewyobrażalne przestępstwo. Wówczas został wygnańcem, odsyłanym na wyspę, na której warunki są godne pożałowania. Harald, ojciec czternastoletniego Erika, niespodziewanie zostaje odesłany. Chłopak w końcu poznaje tajemnicę sprzed kilkudziestu lat, która tak skrzętnie została przed nim ukryty. Jakiś czas przed tym wydarzeniem, on i jego przyjaciele postanawiają znieść ten niesprawiedliwy sposób postępowania rządzących. Zamierzają zlikwidować grę, bowiem nie powinna ona decydować o życiu lub śmierci ludzkości. Jednak czy są w stanie zmierzyć się z równie niebezpiecznym zadaniem? Zwłaszcza gdy w radzie znajduje się rządny władzy, będący w stanie zabić za wprowadzenie swojej idei w życie. Nasuwa się bynajmniej pytanie: Czy Epic to tylko gra?

Masa opisów grafiki, zachowania bohaterów fikcyjnej części książki jest na bardzo wysokim poziomie. Autor wie o czym pisze, a przecież nie przepadamy za historyjkami i faktami wyssanymi z palca. Z niektórych opinii wyczytałam, iż jest to „książka informatyka” i zgodzę się z tym. Usytuowanie bohaterów, opis dwóch światów mówi sam za siebie. Książka idealna dla maniaków komputerowych, którzy nie przepadają za banalnością. Jednakże nie znajdziecie tutaj typowego słownictwa informatyka.
Główny bohater to odważny, jak na swój wiek, chłopak. Erik poświęcił się tej grze, zaryzykował swoje życie, aby tylko spróbować. Ponieważ wygrana była z początku poza jego zasięgiem. Jednak upartość i inteligencja postaci okazała się wszystkim czego potrzebował. W świecie Erika kartą przetargową była gra, wirtualny odpowiednik poszczególnej osoby.
Przyznaję, że zdenerwował mnie nieco brak opisu wydarzeń z przeszłości. Co takiego miało miejsce, że przodkowie bohaterów byli zmuszeni do przesiedlenia się? Jak do tego doszło? O tym autor nie wspomina nawet słówkiem. Niemniej jednak mam tezę, iż w kolejnej części zdradzi tę tajemnicę, jednak ja oceniam to, co przeczytałam.

Teraz zaczynam się poważnie zastanawiać, dlaczego ostatnimi czasy każda książka, którą przeczytam, jest przeze mnie wysoko oceniana… Niemniej jednak, cieszę się z tego. Dlatego bierzcie w dłonie „Epic” i zanurzcie się w  nieprawdopodobnym świecie gry.

Ocena:
6/6

Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości serwisu Sztukater oraz wydawnictwu Telbit, które je udostępniło. :)
autor: Conor Kostick
tytuł: Epic
tłumacz: Dariusz Kopociński 
wydawca: Wydawnictwo Telbit
data premiery:16 Listopada 2011 r.
ilość stron: 400
okładka: miękka
cena: 36 zł

5 komentarzy:

  1. Świetnie, że wpadają Ci w ręce same fantastyczne książki. U mnie tez przeważająca ilość przypada mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @tetiisheri: Ja również się cieszę,zresztą przeważnie tego gatunku szukam w książkach.
    Ale może czas najwyższy wrócić trochę do rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie. Świetna recenzja!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna recenzja i rzeczywiście potrafi zaciekawić. Co do małej ilości informacji, znam serie, w których nie bez powodu większość z nich podawana jest w ostatnim tomie, ewentualnie są one rozsiane po kolejnych, w miarę rozwoju sytuacji. Irytujące, ale przynajmniej zmusza do dalszej lektury. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Viginti Tres: Co prawda to prawda. Musze przyznać Ci racje, że lepiej zdradzać najciekawsze kąski na samym końcu. :)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...