niedziela, 30 października 2011

Keri Arthur "Wschodzący księżyc"



We współczesnej literaturze jesteśmy w stanie znaleźć dziesiątki, jeżeli nie setki, książek, poświęconych wilkołakom, wampirom, wróżkom, elfom, aniołom… Jednakże nie zawsze możemy trafić na coś godnego uwagi. Wierzcie mi, mam już po końcówki włosów tych napakowanych miłością, przeznaczeniem i płaczem fantastycznych opowiastek. Moje wymagania są obecnie okazałych rozmiarów, dlatego nie każda powieść jest w stanie mnie zaciekawić i porwać.

Zapewne już domyśleliście się, iż „Wschodzący księżyc”, australijskiej autorki, Keri Arthur, jest wyjątkiem. Pełna namiętności, pożądania i tajemniczości książka jest tym, co tygrysy lubią najbardziej, a w tym przypadku ja. To było coś innego. Nie mogłam się doczekać, gdy znajdę podobną historię, w której pisarz ukazuje to, o czym tak naprawdę się nie pisze. A tutaj zostało to opisane tak naturalnie i przyjemnie, bez zbędnej perwersji, czy możliwego zgorszenia. Ogromny plus.

piątek, 21 października 2011

Stosik #2

Zauważyłam, że już dawno niczego nie wstawiałam. Wolałam jednak poczekać, aż trochę się nazbiera. 
Oto i moje zdobycze(wybaczcie jakość):





Od góry:
1."Traktat o szczęściu" Jean d'Ormesson - od Wydawnictwa Znak [recenzja]
2. "Pałac tajemnic" Agnieszka Minicka - zakupiona na Targu z książkami [recenzja]
3. "Obietnica śmierci" Nora Roberts - upolowana w bibliotece
4. "Kolory tamtego lata" Richard Paul Evans - nagroda w konkursie LubimyCzytac.pl(miesiąc temu..)
5. "Wschodzący księżyc" Keri Arthur - od Wydawnictwa ERICA
6. "Całując grzech" Keri Arthur - od Wydawnictwa ERICA
7. "Kuszące zło" Keri Arthur - od Wydawnictwa ERICA

Mało tego, wiem. Jednakże na jakiś czas nie muszę denerwować się, że zabraknie mi zapasów. Nie zamierzam rezygnować z tego bloga, lecz nastał taki okres, iż nie mogę poświęcać każdej chwili na czytanie, jak to było w wakacje.
PS. Następna recenzją, którą wstawię, będzie "Wschodzący księżyc". Książka, jak do tej pory, wciska mnie w siedzenie swoją genialnością.

środa, 19 października 2011

Jean D’Ormesson "Traktat o szczęściu"

Traktat o szczęściu - Jean d



 Otwieram książkę na przypadkowej stronie.

„Wszystko jest rebusem, zgadywanką, otwartym pytaniem, zagadką. Mamy tylko jeden środek, dzięki któremu możemy posuwać się w rozwiązywaniu tej zagadki tak daleko, jak tylko to możliwe: naszą myśl. I tylko jedno narzędzie: naukę.”

Jean D’Ormesson udowodnił mi w tej książce, że droga człowieka przez jego ewolucję nie była prosta. Nie dostaliśmy nic na tacy. Musieliśmy na to zapracować. Musieliśmy zarobić na szczęście, które jest dla autora ważną i fundamentalną częścią jego życia. Jest drogą, która pomogła mu przetrwać egzystencję.

poniedziałek, 17 października 2011

Przegląd #3

Wstyd, wstyd, wstyd....
Nie ma na to wytłumaczenia, oprócz braku czasu. Nie mogę się jakoś dostosować do tego tempa. Jeszcze niedawno był początek września.

Książki, które zrecenzowałam z własnej inicjatywy:
1. Agnieszka Pietrzyk "Pałac tajemnic"[recenzja]
2. Jeffery Deaver "Porzucone ofiary" [recenzja]


Dobrą wiadomością jest fakt, iż saga Keri Arthur właśnie do mnie idzie. 
Jestem w trakcie lektury pt. "Traktat o szczęściu" Jean D'Omerssona. Czyta się nieco opornie, ale tylko ze względu braku czasu. Pozycja jest naprawdę ciekawa.

sobota, 8 października 2011

Jeffery Deaver "Porzucone ofiary"






Często sądząc, że dokonujemy czegoś normalnego i powszechnego, niczego nieświadomi pchamy się prosto w paszczę lwa.


Jeffery Deaver w swoim kolejnym, znakomitym bestsellerze umieścił maksymalną dawkę akcji i napięcia. Nie mogę stwierdzić tego po własnym doświadczeniu, gdyż pozycja „Porzucone ofiary” jest pierwszym dziełem autora, którą miałam możliwość przeczytać. Ale fenomen „Kolekcjonera kości” mówi sam za siebie. Biję się mocno w pierś z powodu niedopatrzenia. Jednakże jestem bardziej niż pewna, że nie będzie to moja ostatnia lektura.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...