wtorek, 30 sierpnia 2011

Jak piszesz? Pokaż to!

Jak widać, do mnie również dotarła owa akcja. Za przekierowanie jej do mnie, dziękuję (lub nie) Mattie'mu. Nie wiem, czy zaspokoję w ten sposób Twoją ciekawość. Jeśli nie - trudno! : ]

Cóż, pokażę Wam, w jaki sposób tworzę recenzje. Obecnie w obrotach znajduje się książka Karola Romańskiego pt. "Pod okiem Boga".


***


 
Półki jako takiej nie posiadam. Wszystko ląduje na mojej komodzie, która jest i tak nieźle oblegana. Oczywiście wcześniej muszę odebrać książkę od listonosza lub czasami zdarza mi się wypożyczyć ją w bibliotece





Herbata to nieodłączna towarzyszka mojego domowego życia.  To moje uzależnienie, ale nie wstydzę się go w żadnym stopniu! Jeżeli czytam/piszę, muszę mieć przy sobie gorący kubek zielonej herbaty.





Tak mi się zdaje, że jadę oklepanym szablonem…
Muzyka obecna jest wszędzie. Gdy czytam, piszę nowy rozdział, czy recenzję, w momencie gdy idę do szkoły, sklepu. Jest dla mnie tak oczywista, jak oddychanie, a jej dobór jest zależny od mojego obecnego nastroju.  A mam w czym wybierać.

 
Trochę snu w przerwie od czytania

.
.
.
.
.
.
.






Miejsca na podłodze jest najwygodniejsze. Wszyscy są szczęśliwi, że nie marudzę nad ich głowami, a ja  spokojnie zasiadam do pisania. Zdarza się, że zapiszę coś w moim starym kompanie - notatniku, w którym jest wszystko: począwszy od uwag dotyczących danej pozycji, po cytaty z książek, a nawet urywki rozdziałów. Ale przeważnie recenzje piszę od razu na komputerze.





Ostatnią częścią po publikacji jest satysfakcjonujące "X" napisane moim okropnym, pożyczonym ostatniego dnia szkoły długopisem, przy tytule książki. Gdy to zrobię, mogę przejść do następnej lektury, a proces zaczyna się od początku.



***



Mało interesujące? Sam tego chciałeś! :)
Jak widać nie różnię się niczym od innych. Nie mam dziwacznych zwyczajów, a przynajmniej ja tak uważam. 

Kończąc moją paplaninę o niczym, oto osoby, którym przekażę "pałeczkę": droga Jaskółka, która tak wybraniała się z dostąpienia tego zaszczytu, oraz natkawes, w podzięce za wyrozumiałość. :)



poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Alicja Minicka "Colette"

 


Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Radwan. ;)



Od początku przeczuwałam, że będzie to bardzo krótka i zwięzła recenzja.

Dzieło Alicji Minickiej pokazuje całkowicie inny świat. Świat, którego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, ponieważ wszystko dzieje się w XXIII w. Było to dla mnie niemałym zaskoczeniem, ponieważ czytając opis, a nawet oglądając okładkę, nie domyśliłam się, że autorka wybyła tak daleko w przyszłość. Muszę przyznać, że efekt końcowy nie jest najgorszy. Bohaterkę otaczają androidy, różne dziwaczne wynalazki, ale nawet one nie pomogły paryskiej policji w rozwiązaniu zagadki śmierci młodej dziewczyny…

czwartek, 25 sierpnia 2011

John Marsden "Jutro 2. W pułapce nocy"



 Jutro 1 Jutro 3 | Jutro 7 | Kroniki Ellie


„(…) zdałem sobie sprawę, o co chodzi z tą całą odwagą. Ona jest w naszych głowach. Nie rodzimy się z nią, nie uczymy się jej w szkole, nie czerpiemy jej z książek. To sposób myślenia, i tyle. To coś, w czym ćwiczymy umysł. (…) Odwaga to wybór, którego dokonujemy.” 
John Marsden „Jutro 2”


Odwaga to mały punkcik w naszych głowach, który niekiedy zanika. Lecz tylko od nas zależy, czy zabłyśnie w odpowiedniej chwili.

„Jutro 2” Johna Mardsena jest jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek, jakie miałam okazję dzierżyć w dłoniach. Cała seria jest dla mnie nadzieją. Nadzieją, że współczesne bestsellery nie dotyczą wyłącznie jednego, oklepanego tematu. Które nie zostały stworzone na podstawie banalnego szablonu. Tak naprawdę, sądzę, że wstydem dla polskich wydawców jest fakt, że ta oto seria, powstała w latach 1994-1999, a dopiero teraz mamy możliwość jej przeczytania. Bardzo żałuję, ale cieszę się, że nie została pominięta.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Stosik #1

Był przegląd to postanowiłam, że będzie również stosik. Nazbierało się już trochę, ale wydaje mi się, szybciej recenzuję, niż dostaję książki,więc większość jest już nieaktualna. Mniejsza o to.



Od góry:
1. "Pod okiem Boga" Karol Romański - Wydawnictwo Radwan
2. "Colette" Alicja Minicka - Wydawnictwo Radwan
3. "Jutro 2" John Marsden - Wydawnictwo Znak literanova
4. "Jutro" John Marsden - Wydawnictwo Znak literanova [recenzja]
5. "Rozkaz" Lenna Lander - Wydawnictwo Kojro [recenzja]
6. "Twarze" Tove Ditlevsen - Wydawnictwo Kojro [recenzja]
7. "Inna krew" Miłosz Ślebioda - Wydawnictwo Radwan [recenzja]
8. "Nocni" Marta Gajak - Wydawnictwo Radwan [recenzja]


Dwie pierwsze pozycje są nadal ciepłe, bo dopiero kilka minut temu odebrałam je od Szanownego Pana Listonosza. :D
Ci, którzy mają możliwość, niech cieszą się wakacjami, póki mogą! :)
Pozdrawiam.

niedziela, 21 sierpnia 2011

John Marsden "Jutro"


 Jutro 2Jutro 3 | Jutro 7 | Kroniki Ellie



„Tylko ludzie wiedzieli, czym jest piekło, byli znawcami w tej dziedzinie.”   
John Marsden „Jutro”


W momencie, gdy przeczytałam ostatnie zdanie Epilogu książki Johna Marsdena, nie myślałam o niczym. Potraktowałam to jako skutek szoku, bo niemalże po minucie myśli zalały mnie niczym kubeł zimnej wody. Nie byłam w stanie pozbierać się po tej lekturze. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Wszystko było wiarygodne, realistyczne i opisane tak rzeczywiście, że zadawałam i nadal zadaję sobie pytanie czy może jest jednak możliwość, że my również nie jesteśmy bezpieczni…  Pozycje połknęłam w ciągu półtora dnia, nie pomijając ani jednego, najkrótszego zdania. Musiałam się powstrzymać, aby najpierw położyć się spać, napisać recenzję i dopiero wtedy zacząć kolejną część.  Geniusz autora jest niemożliwy do opisania a samej książki nie da się skomentować w jednym zdaniu.


środa, 17 sierpnia 2011

Przegląd #1

Minął pierwszy miesiąc istnienia mojego bloga, dlatego przyjęłam zasadę, że siedemnastego dnia każdego miesiąca ukaże się taki oto przegląd. Serdecznie zapraszam. ;)

Oto książki, które otrzymałam w  bieżącym miesiącu, dzięki uprzejmości wydawnictw, z którymi współpracuję:
1. "Rozkaz" Lenna Lander - Wydawnictwo Kojro [recenzja]
2. "Twarze" Tove Ditlevsen - Wydawnictwo Kojro [recenzja]
3. "Inna krew" Miłosz Ślebioda - Wydawnictwo Radwan [recenzja]
4. "Nocni" Marta Gajak - Wydawnictwo Radwan [recenzja]


Książki zrecenzowane z własnej inicjatywy:
 1. "Inne anioły" Lili st. Crow [recenzja]
2. "Skrzydła Laurel" Aprilynne Pike [recenzja]
3. "Księga cmentarna" Neil Gaiman [recenzja]


W sumie udało mi się zrecenzować dla Was siedem pozycji, z czego bardzo się cieszę. Z jakiś czas(1-2 miesiące) przygotuję mały konkurs, w którym nagrodą będzie oczywiście egzemplarz książki. 
Mam cichą nadzieję, że blog będzie się sprawnie rozwijał przynosząc przyjemność obu stronom. :)

Serdecznie pozdrawiam moich Czytelników, a na kolejną recenzję zaproszę Was dopiero za jakiś czas, ponieważ nadal czekam na pewną paczuszkę. A teraz szykują się nawet dwie! :D Albo trzy. Cholera, straciłam rachubę...


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Leena Lander "Rozkaz"




Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kojro. ;)


Rozkaz” Leeny Lander to dreszczowiec psychologiczny, który powoli dawkuje nam swoje napięcie. Nie oczekujcie, że po pierwszej stronie nie będziecie w stanie oderwać się od tej pozycji. Autorka niecnie zaplanowała sobie dręczenie Czytelnika, poprzez zmuszanie go do początkowego męczenia się z tekstem, aby dopiero po pewnym czasie pozwolić porwać się lekturze. Przyznaję z czystym sercem, że męczyłam się z tą książką. Mogę usprawiedliwić to faktem, iż literatura skandynawska jest moim zdaniem ciężkim orzechem do zgryzienia, oraz tym, że gatunek psychologiczny nie jest rodzajem, który mnie w pełni satysfakcjonuje.   
Ale koniec tego ględzenia, teraz coś o fabule, która została stworzona na podstawie autentycznych wydarzeń z 1918 roku.

środa, 10 sierpnia 2011

Tove Ditlevsen "Twarze"



Każdego dnia przyoblekamy nową twarz. Posiadamy ich kilka w swoim zanadrzu. Jesteśmy jak kameleony, zwierzęta, które potrafią przystosować się do każdej sytuacji, ukrywając swoje prawdziwe uczucia i intencje. Ale później coraz trudniej jest nam rozwikłać, kim tak naprawdę jesteśmy. Gubimy się w tym, plączemy, chcąc odnaleźć nasze prawdziwe Ja. Zastanawiamy się, kim tak naprawdę jesteśmy i czy nasi bliscy również są tymi, za kogo ich bierzemy.

piątek, 5 sierpnia 2011

Marta Gajak "Nocni"



Przypadek rządzi życiem ludzi. Ale gdy zmienia się on w serię przypadków, nazywamy je przeznaczeniem.

Na długo przed przeczytaniem „Nocnych” Marty Gajak, zaznajomiłam się z wieloma przychylnymi, ale również tymi negatywnymi opiniami na temat jej dzieła. Na niektórych portalach, a w większości na blogu autorki roiło się wręcz od oskarżeń o brak oryginalności, tj. zapożyczenie niektórych wątków z zagranicznych bestsellerów. Tutaj muszę przyznać, że podchodziłam do nich z większą dozą dystansu, ponieważ uważam, że współcześni czytelnicy (nie mam tutaj na myśli wszystkich) są niezwykle krytyczni, a czasami bezczelni względem naszych ojczystych debiutantów, a co dopiero debiutantów gatunku fantasty. I już tutaj, na samym początku, wywlekam jedyny i największy minus tejże książki. Bardzo irytował mnie fakt, że główny bohater męski, o którym zaraz wspomnę, jest nader podobny do postaci z pewnego zagranicznego besteselleru. Nie będę wymieniać, ponieważ to nie ma najmniejszego sensu. Ale do sedna.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...