poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Alicja Minicka "Colette"

 


Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Radwan. ;)



Od początku przeczuwałam, że będzie to bardzo krótka i zwięzła recenzja.

Dzieło Alicji Minickiej pokazuje całkowicie inny świat. Świat, którego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, ponieważ wszystko dzieje się w XXIII w. Było to dla mnie niemałym zaskoczeniem, ponieważ czytając opis, a nawet oglądając okładkę, nie domyśliłam się, że autorka wybyła tak daleko w przyszłość. Muszę przyznać, że efekt końcowy nie jest najgorszy. Bohaterkę otaczają androidy, różne dziwaczne wynalazki, ale nawet one nie pomogły paryskiej policji w rozwiązaniu zagadki śmierci młodej dziewczyny…



Laura Mills to kobieta przeciętna. Jako detektyw jest osobą dążącą do jednego – znalezienia sprawcy. Kobieta jako chętna podejmuje się badania sprawy morderstwa tytułowej Colette Crayon, młodej artystki, której życie było całkowicie zwyczajne, dopóki jej największe marzenie nie rozsypało się w kawałki. Wszyscy uważają, że jest to sytuacja bez wyjścia, ale Laura postanawia dowiedzieć się w jaki sposób i dlaczego doszło do tej tragedii. Lecz nie jest łatwo. Sprzeczne poszlaki są z początku niedorzeczne, wiążąc ze sobą wiele zbędnych dociekań.

Język, którym posługuje się autorka jest prosty i łatwy. Nowe nazwy poszczególnych cudów technologii przeplatają się w tekście, sprawiając, że jest ciekawszy. Sam styl Pani Alicji jest nietuzinkowy, co nie oznacza, że nie mam zastrzeżeń. Nie chodzi tutaj o wartkość czy napięcie akcji. Jednakże o krótkie akapity i ubogie, niemal nieistniejące opisy miejsc, a także uczuć samych bohaterów, co jest jedną z moich ulubionych aspektów. Zdania są jakby „porozrzucane”, co wygląda nieco chaotycznie. Rozdziały są bardzo krótkie i zwięzłe, dlatego nie mogłam dostatecznie się wczuć i sądzę, że lepiej czytałoby się, gdyby był to po prostu ciąg tekstu. Aczkolwiek, ta lektura ma również swoje plusy. Po pierwsze - pomysł na fabułę, który naprawdę mi się podoba i tylko dzięki niemu przerzucałam dalsze strony. Po drugie – koncepcja akcji toczącej się w przyszłości. Autorka stworzyła swój własny świat, wyłącznie na podstawie swojej wyobraźni.

Mimo wszystkich minusów, które wywlekłam, polecam. Może i nie jest to typ kryminału, który jest moim szczerym ulubieńcem, ale pozycja jednak w jakiś mały sposób mnie oczarowała.

Ocena:
2/6


Autor: Alicja Minicka
Tytuł: Colette
Rok wydania: 2011
Wydawca: Wydawnictwo Radawan
Ilość stron: 98
Cena(det.): 19,1 zł

2 komentarze:

  1. Cena dobra, szkoda tylko, że powieść cię nie zachwyciła... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mattie: Przyznaję - niezbyt. Sama wybrałam tę książkę, ale nie oczekiwałam, że taką będę miała opinię po przeczytaniu.

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...