poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Leena Lander "Rozkaz"




Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kojro. ;)


Rozkaz” Leeny Lander to dreszczowiec psychologiczny, który powoli dawkuje nam swoje napięcie. Nie oczekujcie, że po pierwszej stronie nie będziecie w stanie oderwać się od tej pozycji. Autorka niecnie zaplanowała sobie dręczenie Czytelnika, poprzez zmuszanie go do początkowego męczenia się z tekstem, aby dopiero po pewnym czasie pozwolić porwać się lekturze. Przyznaję z czystym sercem, że męczyłam się z tą książką. Mogę usprawiedliwić to faktem, iż literatura skandynawska jest moim zdaniem ciężkim orzechem do zgryzienia, oraz tym, że gatunek psychologiczny nie jest rodzajem, który mnie w pełni satysfakcjonuje.   
Ale koniec tego ględzenia, teraz coś o fabule, która została stworzona na podstawie autentycznych wydarzeń z 1918 roku.


Jegier Harjula zobowiązał się do przetransportowania więźniarki, która cudem przetrwała wcześniejszą egzekucję, pod sąd polowy w Ruukkijoki. W trakcie wyprawy przez morze, wydarzyło się coś niezamierzonego, co w efekcie prowadzi do ich ośmiodniowego pobytu na bezludnej wyspie. Gdy w końcu zostają odnalezieni i odeskortowani do wyznaczonego celu, zaczynają się schody i nieodparte pragnienie dojścia do prawdy przez sędziego Emila Hallenberga, co powoli staje się jego obsesją. Nikt nie wie, co wydarzyło się na wyspie. Kim jest mały Eino i jaki związek ma z nim więźniarka? Lecz Miina i Aaro nadal milczą…

Miina Malin roztaczała wokół siebie mroczną mgiełką, gdyż od pierwszego spotkania jej osoba została owiana tajemnicą. Nie dowiadujemy się o niej wiele. Jest cwana i rozsądna. Posiada ogromną chęć i siłę do walki o swoje życie. Ów upartość widać aż do kresu jej przygód, mimo że zdarzył się moment załamania. Nie potrafiłam w pełni zrozumieć jej dziwacznego związku z jegrem, swoim katem. A jego uczucia były dla mnie wielką niewiadomą.

Książka Lenny Lander to niemała gratka dla fascynatów powieści z dreszczykiem i nutką brutalności. Autorka swoim nietuzinkowym stylem sprawiła, że jest to lektura, pokuszę się o stwierdzenie, głęboka. Nieczęsto spotykam się z pozycją, która dopiero przy ostatnich stronach stała się dla mnie wartościowym dziełem. Ponieważ tak właśnie było. Z początku nie byłam przekonana, aczkolwiek gdy historia chyliła się ku końcowi, naprawdę mi się spodobała, pomimo pierwszego i niezbyt udanego wrażenia. Niekiedy zdarzało się, że nie rozumiałam gdzie i kiedy ma miejsce dane zdarzenie, które opisywała autorka, ale jej prosty i przejrzysty acz niebanalny styl był bardzo przyjemny w odbiorze Czytelnika.  Pełen emocji i uczuć bohaterów pozwala nam w pewnym stopniu identyfikować się z nimi, czując bijącą od nich autentyczność problemów i trudnych decyzji.

„Rozkaz” to lektura pozostawiająca ślad w umyśle Czytelnika. Polecam ją każdemu, kto po przeczytaniu książki lubuje się w chwili refleksji i przemyśleń. Nie zapomnicie o tej książce szybko i z pewnością wrócicie do niej po pewnym czasie. Ja tak zrobię.  

Ocena:
4/6


Autor: Leena Lander
Tytuł: Rozkaz
Tytuł oryginalny: Käsky 
Tłumaczenie: Bożena Kojro
Wydawca: Wydawnictwo Kojro
Data wydania: 2006
Ilość stron: 312
Okładka: twarda
Cena:  31,99 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...