piątek, 5 sierpnia 2011

Marta Gajak "Nocni"



Przypadek rządzi życiem ludzi. Ale gdy zmienia się on w serię przypadków, nazywamy je przeznaczeniem.

Na długo przed przeczytaniem „Nocnych” Marty Gajak, zaznajomiłam się z wieloma przychylnymi, ale również tymi negatywnymi opiniami na temat jej dzieła. Na niektórych portalach, a w większości na blogu autorki roiło się wręcz od oskarżeń o brak oryginalności, tj. zapożyczenie niektórych wątków z zagranicznych bestsellerów. Tutaj muszę przyznać, że podchodziłam do nich z większą dozą dystansu, ponieważ uważam, że współcześni czytelnicy (nie mam tutaj na myśli wszystkich) są niezwykle krytyczni, a czasami bezczelni względem naszych ojczystych debiutantów, a co dopiero debiutantów gatunku fantasty. I już tutaj, na samym początku, wywlekam jedyny i największy minus tejże książki. Bardzo irytował mnie fakt, że główny bohater męski, o którym zaraz wspomnę, jest nader podobny do postaci z pewnego zagranicznego besteselleru. Nie będę wymieniać, ponieważ to nie ma najmniejszego sensu. Ale do sedna.


Dla Nory nie ma innego świata poza jej matką i domem. Posiada dwójkę oddanych jej przyjaciół, uczęszcza do liceum i niedawno zerwała ze swoim chłopakiem, który pozostawił po sobie jedynie podłużną bliznę na ciele bohaterki. Lecz jej z pozoru zwyczajne życie obróci się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy zostaje zaatakowana przez, w jej mniemaniu, zwykłego psychola. Po tym wydarzeniu zostaje wessana do innego, nierealnego świata Nocnych – wampirów. Na jej drodze stanie Alex, na którego mimo jego częstej bezczelności i zadufania w sobie może liczyć w każdej chwili, a Michael, jej przyjaciel, okazuje się kimś zupełnie innym. Kimś, kto przez dziesięć lat skrywał przed dziewczyną swoją mroczną i niebezpieczną tajemnicę. Nora zaczyna wątpić. Wątpić czy to, co uważała, że jest jej życiem, tak naprawdę nie jest głupim wymysłem, zaszczepionym w jej świadomości. Wszystko się wali. Jej przyjaźń, bezpieczeństwo, a nawet rodzina.

Już na samym początku spotykamy się z pospolitym szablonem książek fantasty. Nora to nastolatka, której nie interesuje moda, zakupy czy związki. Jest, powiedziałabym – zwyczajna, pospolita, a nawet nudna. Nie została przygotowana na tak poważne decyzje, które w niedługim czasie będzie musiała podjąć, zaważając na życiu jej i jej bliskich. Czasami denerwowała mnie swoją normalnością, ponieważ osobiście widziałabym na jej miejscu osobę pyskatą i arogancką, taką, która byłaby w stanie dorównać Alex’owi. Ale mimo to wykazała się niezwykłą dojrzałością przy swoich działaniach.

Marta Gajak posługuje się bardzo przyjemnym i lekkim stylem. Nie natkniemy się tam na porywające dech w piersiach opisy, ale każda postać jest oddana niezwykle efektywnie, ich relacje czy uczucia. Tudzież nie jestem w stanie zarzucić im braku oryginalności czy realności. Książka została przeze mnie pochłonięta w zawrotnym tempie, ponieważ gdy zaczęłam, nie potrafiłam się oderwać.

„Nocni” to lektura pospolita. Nie należy do fantastyki wysokich lotów. Polecam, jeżeli chodzi o "zapchanie" sobie grafiku.  


Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Radwan. ;)

Tytuł: Nocni
Autor: Marta Gajak
Wydawca: Wydawnictwo Radwan
Data wydania: 15 czerwca 2011
Ilość stron: 147
Oprawa: miękka
Cena: 23,63 zł


2 komentarze:

  1. Debiut i to od razu nawet udany... Polska literatura się rozwija... ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh muszę przeczytać tą książkę. Twoja recenzja nie jest do końca jednoznaczna więc pozostaje mi samodzielna lektura :) choć widzę że dość wysoko oceniasz "Nocnych", co moim zdaniem dobrze wróży :D

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...