czwartek, 28 lipca 2011

Miłosz Ślebioda "Inna krew"


 

Egzemplarz otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Radwan. ;)


Dwa charaktery, całkowicie sobie przeciwne, aczkolwiek posiadające wspólną drogę. Drogę, która zaprowadzi ich do doskonałości i zwycięstwa.

Rogen to szesnastoletni chłopak, żyjący razem ze swoją rodziną w pustynnym mieście, Banahrze. Jako najstarszy z rodzeństwa podjął pracę, która pomogła mu utrzymać dom, ponieważ ojca-pijaka pieniądze nie trzymały się, jak to bywa w takich przypadkach. Żyją w spokoju, ubóstwie, lecz wszystko jest w jak najlepszym porządku, dopóki Rogen gwałtownie nie nadużywa mocy magicznej, o której do tej pory nie miał najmniejszego pojęcia. Zostaje uznany za winnego zabicia swojego ojca i wywieziony na mroźną wyspę, gdzie trafiają przestępcy i najgorsze zbiry. Tam odkrywa całkiem inne życie, niż te, które znał z praktyki. Trafia do miasta magów-wygnańców, gdzie szkoli siebie i swoje nieznane umiejętności. Musi podjąć wiele ważnych decyzji, które mogą zaważyć na jego dalszym życiu lub popchnąć go w ramiona śmierci.


Tymczasem w odległym miejscu rozgrywa się inna walka o przetrwanie. Neor to młody mag, który został odesłany na wyspę ludzi mu podobnych, a mówiąc to, mam na myśli potężnych czarnoksiężników, którzy w jakiś sposób narazili się władzy poprzez swoje niedozwolone moce. Prawo jest rygorystyczne, a każdy, kto nie chce zginąć, musi się mu podporządkować. Za sprawą zakazanej wiedzy Neorowi udaje się wydostać z więzienia, poświęcając przy tym swoich zwolenników. Chłopak udaje się do nauczyciela, u którego przez lata szkolił swoje zdolności. Oboje mają plan, który chcą wdrążyć w życie jak najszybciej, bez względu na ilość poniesionych ofiar.

Rogen i Neor to dwa przeciwieństwa. Pierwszy posiada głęboko rozwiniętą empatią, gdy drugi jest jej całkowicie pozbawiony. Jest podstępny i bezduszny w dążeniu do wyznaczonego celu nie patrząc na innych. Rogen z początku był wręcz naiwny, co rusz zadawał idiotyczne pytania, czym niezmiernie mnie irytował, ale przemiana, której dokonał, była zawrotna. Stał się człowiekiem wytrwałym, chcącym przede wszystkim doskonalić siebie i swój dar.

Od pierwszego rozdziału zastanawiałam się, w jaki sposób ich drogi się skrzyżują. Nie zdradzę, czy tak się stało. Sami musicie się o tym przekonać.

Miłosz Ślebioda stworzył niezwykle realny świat magów i ludzi. Połączył każdy rodzaj tak sprawnie i gładko, toteż nie jestem w stanie zarzucić mu naciągnięcia w czymkolwiek. Walki czarnoksiężników zostały opisane szczegółowo, przez co wszystko wydawało się nader realne, ciesząc wyobraźnię. Przyznaję jednak, że wyłapałam kilka aspektów, które drażnią, przynajmniej moją osobę. Na pierwszy ogień idą opisy, których jest dużo, są barwne, a to duży plus, lecz niekiedy były one chaotyczne i zdarzało się, iż musiałam odczekać chwilę, aby połapać się nad ich sensem. Kolejna to sprawa języka, który autor chciał utrzymać w atmosferze pasującej do odleglejszych czasów, w których rozgrywała się historia. Udało się to zrobić, bynajmniej przez większą część lektury. Ale niestety zdarzały się momenty, gdy w tekst wplątało się jakieś określenie pochodzące z języka współczesnego, co całkowicie psuło pożądany efekt. Książkę czytało się szybko, a zakończenie całkowicie mnie zadziwiło. Poczułam, jakby był to wycięty fragment jakiejś całości, a później zredagowany i wydany w formie książkowej, aczkolwiek czekam na więcej, ponieważ książka Miłosza Ślebiody pozostawiła po sobie mały niedosyt, co zawdzięcza swojemu zakończeniu. Ale nie martwmy się, ponieważ kolejna część jest już w drodze.

Pozostaje mi polecić tę lekturę osobom odrobinę wytrwałym, gdyż z początku idzie nieco opornie, ale w dalszej części już tego nie odczuwamy. Osobom lubiącym atmosferę magii, rozlew krwi, a nawet wątek zauroczenia…

A jednak, polska fantastyka nie jest taka zła, jak uważałam. : )

Ocena:
3,5/6


Tytuł: Inna krew: Objawy
Cykl: Inna krew
Tom: 1
Autor: Miłosz  Ślebioda
Wydawca: Wydawnictwo Radwan
Oprawa: miękka
Data wydania: Lipiec 2011
Liczba stron: 187
Cena: 24,68 zł

2 komentarze:

  1. No i dobrze, że i Polacy potrafią stworzyć coś pożądnego ;-D
    I widzę, że mimo tych minusów książka ci się podobała ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że tak. Najpierw nie byłam przekonana, ale poszło gładko. ^^
    Zresztą ludzie! Ja chcę jakieś recenzje do czytania. -.-

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...