niedziela, 17 lipca 2011

Neil Gaiman "Księga Cmentarna"



Na pierwszy ogień mojego przenikliwego oka idzie dzieło Neila Gaimana pt. "Księga Cmentarna". Muszę z czystym sercem przyznać, że nie pałałam chęcią do przeczytania tej książki. Gdy wybieram pozycję, tak czy siak, zwracam uwagę na okładkę oraz opis z tyłu książki. Niestety, nic z powyższych nie przyciągnęło mnie w najmniejszym stopniu. Biorę to jako pierwsze wrażenie, które w każdej sytuacji jest tak naprawdę ważne.  A przeczytałam ją, tylko i wyłącznie za zasługą mojej przyjaciółki. Gdyby nie ona, nawet nie pomyślałabym o zaznajomieniu się z nią.

Neil Gaiman, angielski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor licznych powieści, opowiadań i komiksów fantasy, science fiction i grozy. Jest ogłoszony jednym z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantasy oraz science fiction. Znany jako wielokrotny laureat nagród Hugo, Nebula oraz Bram Stoker Award. Zasłynął powieścią "Amerykańscy Bogowie", która, jak wiele jego innych dzieł, znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa. 

"Księga Cmentarna" to pierwsza i jedyna powieść szanownego pana Gaimana, którą pozwoliłam sobie przeczytać. Biorąc pod uwagę, iż od początku moje nastawienie do niej było nieco sceptyczne, byłam niezmiernie krytyczna. Ale do rzeczy.

Akcja od pierwszej strony do ostatniego zdania jest mroczna i przyprawiająca o niemałe dreszcze. Autor wprowadza nas w odrobinę przerażającą atmosferę, opisując zabójstwo małżeństwa i kilkuletniej córki, gdy ich najmłodszy syn ucieka. Wszystko  dzieje się szybko, cicho i z niemałą precyzją mordercy, który w końcu zdaje sobie sprawę, że jego pierwotny cel zniknął. Wtedy zaczynają się schody. Mały ukrywa się na pobliskim cmentarzu, który zamieszkują duchy i zjawy. Pomagają chłopcu, a następnie postanawiają zająć się nim. Otrzymuje on Swobodę Cmentarza, która pozwala mu zobaczyć to, czego inni nie są w stanie dostrzec. Nikt, bo tak został nazwany główny bohater, poznaje mieszkańców ów cmentarza, często wpadając w tarapaty, ale zawsze wychodząc z nich bez szwanku, lecz z wieloma przestrogami. Jego opiekunem jest wampir imieniem Silas, który jest jego połączeniem ze światem zewnętrznym, zajmując się nim i dbając o jego najróżniejsze potrzeby. W każdym z rozdziałów opisany jest poszczególny okres z życia Nika, gdy staje się on coraz bardziej dorosły. Zyskuje przyjaźnie, traci je, uczęszcza do szkoły, a nawet zostaje porwany przez podstępne ghule, które zamieszkują cmentarz, będący jego domem. Jedynym, jaki zna. Ale to dopiero początek, ponieważ jego niedoszły zabójca nadal go szuka i nie spocznie, dopóki nie odbierze mu ostatniego tchnienia...

Uważam, że Nik (zdrobnienie od Nikt) to bohater niezmiernie mądry i dojrzały, jak na ten wiek. Jednakże możemy przypisać to jego wychowaniu i postaciom, które zajmowały się nim od najmłodszych lat, ucząc, radząc, przestrzegając. Nie oznacza to jednak, że nie popełnił żadnych błędów, bo zrobił to i to nie raz. Czasami wydawał się bardzo naiwny i głupi, ale koniec końców uczył się na swoich błędach, a tak naprawdę nie każdy może się tym poszczycić.

Czy jestem zaskoczona?
Tak.

Czy przeczytam kolejne dzieło Neila Gaimana?
Niewykluczone.

W momencie, gdy przeczytałam pierwszą stronę, myślałam, że nie dotrwam do końca. Styl autora, mroczna atmosfera, nietuzinkowy pomysł sprawił jednak, że udało mi się tego dokonać. Prawdę mówiąc nie była to najwspanialsza książka, którą przeczytałam, aczkolwiek cieszę się, że nie okazała się tym, czego wcześniej oczekiwałam.

Pozostaje mi polecić tę pozycję osobom lubiącym tajemniczość i pomysł na historię, który dla mnie osobiście byłby niemożliwy do wykonania.

Ocena:
3,5/6



Tytuł: Księga cmentarna
Oryginalny tytuł:The Graveyard Book
Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawca: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 3 października 2008
Liczba stron:
288
Oprawa:
miękka ze skrzydełkami
Cena:
29,99 zł

2 komentarze:

  1. Zachęcająca recenzja. Biorą pod uwagę, że poległam na lekturze "Amerykańskich bogów", czytając twoją recenzję skłaniam się do ponownego spotkania z twórczością N.Gaimana. Kto wie może tym razem się uda :)
    Nie mniej jednak recenzja ciekawa i wartościowa, oby było ich więcej na twoim blogu.
    Pozdrawiam i czekam na kolejną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie dokończyłam ,,Amerykańskich bogów" ,bo ich treść mnie zbyt przytłaczała. Za to ,,Księga cmentarna" to jedna z najlepszych książek Gaimana i moja ulubiona jego autorstwa.

    OdpowiedzUsuń

Mile widziany jest każdy komentarz. Doceniam, że moje posty spodobały się Wam na tyle, aby skomentować. Jedyną prośbę, jaką do Was kieruję jest zachowanie kultury. :)
Staram się wchodzić na blogi osób komentujących i jeżeli ten mnie zaciekawi dodaję do obserwowanych. Dlatego jeżeli chcecie upomnieć się o rewanż z mojej strony, nie róbcie tego. Sama zdecyduję, czy skomentować bądź obserwować. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...